Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

BMW 730d xDrive – marzenie prezesa

Samochody

Samochody BMW 730d xDrive – marzenie prezesa

BMW 730d xDrive dzięki nagradzanemu silnikowi wysokoprężnemu R6 3,0 o mocy 258 KM współpracującemu z ośmiobiegowym automatem i napędem czterech kół, zapewnia niebywały komfort w każdej sytuacji – zużywając przy tym symboliczne porcje paliwa. Wydając przeszło 500 tysięcy złotych otrzymujemy sowite wyposażenie, w sam raz dla prezesa.

Tagi: auto , test , bmw , forma

Samochody BMW 730d xDrive – marzenie prezesa

Będąc prezesem dobrze prosperującej spółki, niekoniecznie naftowej, lub nosząc się z zamiarem kupna mieszkania wartego ponad pół miliona złotych za gotówkę możemy poważnie zacząć rozglądać się za odpowiednim środkiem lokomocji. Z pomocą żądnym komfortu, prestiżu i osiągów kierowcom przychodzą zwłaszcza niemieckie marki premium. Mercedes ostatnimi czasy wprowadził do salonów kolejne wcielenie klasy S, Audi oferuje stonowany model A8 zaś BMW wciąż pozostaje wierne tradycyjnej siódemce. Oczywiście, koneserzy motoryzacyjnego piękna w tej chwili dopowiedzą jeszcze równie świeże Maserati Quattroporte urzekające szaleńczą dbałością o detale. Niestety włoska marka w kwestii sprzedaży nadal goni chociażby Lexusa LS i Jaguara.

Wróćmy jednak do czołowej trójcy, wyznaczającej klasowe standardy. Luksusowa społeczność od dawna podzielona jest na wspomniane obozy, urzekające klientów nieco odmiennym podejściem do tej samej kwestii – wygody prezesa. Mercedes od zawsze przedkładał niebotyczny komfort ponad właściwości jezdne czy osiągi, Audi zaś od niedawna (niewiele ponad dwie dekady) obecne w tym zaszczytnym gronie w udany sposób stara się łączyć komfortowe usposobienie z perfekcją prowadzenia BMW. Niemniej jednak to wciąż produkt z Monachium przoduje w sprawnościowych konkurencjach, przyciągając do siebie panów w garniturach czerpiących radość z jazdy.

Audi jak i BMW wedle zwyczaju mocno upodabniają swe topowe modele do niższych, mniej szlachetnych produktów. Przyświeca im jeden cel – dyskrecja. Niemal żaden potencjalny klient serii 7 czy A8 nie chce rzucać się w oczy i przyciągać zazdrosnych spojrzeń. O ile zdaniem niektórych Audi mocno przesadziło z stylistyczną unifikacją w swoich szeregach, zbytnio upodobniając A8 do plebejskiego A4, o tyle w rodzinie BMW widać dużo więcej indywidualnych cech. Po odejściu nadwornego skandalisty Bawarczyków, Chrisa Bangle’a, design siódemki F01 nadal przejawia agresywne, pełne dynamizmu linie i przetłoczenia podane w elegancki i dystyngowany sposób. Przecież w przeciwnym razie za sterami flagowego BMW nie zasiadłby ustatkowany prezes tudzież prominentny polityk. W temacie zmian, jakie zaszły przy okazji szumnego liftingu nie da się powiedzieć zbyt wiele. Po dłuższych oględzinach dostrzeżemy w pełni LED-owe reflektory, oczywiście z białymi ringami. Podobno poprawiono także już perfekcyjną jakość montażu i wykonania wnętrza.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty