Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Szaleństwo na rolkach terenowych

Rusz się!

Rusz się! Szaleństwo na rolkach terenowych

Świetna zabawa, aktywny wypoczynek oraz niezwykle korzystny wpływ na nasze zdrowie - tę odmianę sportu może uprawiać dosłownie każdy, niezależnie od wieku i to w dowolnym miejscu. Już wiosna, podejmij więc nowe wyzwanie!

Tagi: skike , rolki terenowe , sport dla faceta , nordic scating , nordic blading , skiking

Rusz się! Szaleństwo na rolkach terenowych

Mowa o cieszących się coraz większym zainteresowaniem rolkach terenowych (z ang. skike), do których używania nie potrzebujemy specjalistycznego obuwia, a do poruszania się, podobnie jak w przypadku nartorolek, korzystamy z kijków narciarskich.

Rolki terenowe są jednak bardziej popularne niż klasyczne nartorolki. Dlaczego? Dzięki swojej budowie (o której za chwilę) umożliwiają jazdę nie tylko po dobrej jakości asfalcie, ale pozwalają poszaleć po leśnych ścieżkach, szutrowych drogach, czy kostce brukowej. Uprawianie skikingu to nie tylko wspaniała zabawa. Ma to też korzystny wpływ na twoją sylwetkę, kondycję oraz na układ krążenia. Nic więc dziwnego, że rolki terenowe podbijają Europę i określane są mianem nowego stylu życia.

Potrzeba matką wynalazków

Pierwsze rolki terenowe skonstruował na potrzeby własne austriacki majsterkowicz Otto Eder. Był rok 1997, gdy szukał on rozwiązania, które umożliwiłoby mu jazdę na rolkach, ale w terenie, gdzie mieszkał, a więc usianym szutrowymi i leśnymi ścieżkami. W końcu wpadł na pomysł, aby do budowy takich rolek wykorzystać małe koła rowerowe. Jeździć można już było. Trzeba jednak jeszcze hamować. Metodą prób i błędów skonstruował w końcu dźwignię, która po odchyleniu się do tyłu, naciskana przez łydki, dociskała hamulec do tylnych opon. I to było to! Od tego czasu budowa rolek terenowych ewoluowała i była ulepszana wielokrotnie. Pomysłowy Austriak opatentował swój wynalazek i nazwał go Skike. To po prostu połączenie dwóch angielskich słów: skate (rolki) i bike (rower).

Rolki terenowe a nartorolki

Co różni rolki terenowe od zwykłych nartorolek? Po pierwsze koła. Te pierwsze mają je zdecydowanie większe, co pozwala na jazdę w terenie, w odróżnieniu od małych poliuretanowych kółek w nartorolkach, które wymuszają poruszanie się po względnie równych nawierzchniach.

Po drugie, podczas jazdy na rolkach terenowych pięta na stałe styka się z ramą, natomiast w nartorolkach stopa jest zespolona ze sprzętem tylko w okolicy palców, a pięta przy każdym ruchu ma możliwość oderwania się (to identyczna technika jazdy jak w nartach biegowych). Zresztą nartorolki, podobnie jak biegówki, są wyposażone w wiązania narciarskie. Natomiast w rolkach terenowych możemy jeździć w zwykłych butach (najlepiej sportowych), które przymocowujemy do ramy za pomocą pasków.

Z tych też względów fachowcy nie polecają rolek terenowych narciarzom biegowym, którym zależy na poprawnej technice i unikaniu złych nawyków. Poza tym, oddanie się szaleństwu jazdy na rolkach terenowych ma już tylko same zalety.

Każdy, kto uwielbia aktywny wypoczynek, znajdzie w rolkach terenowych wspaniałą odmianę i jeszcze większy zastrzyk adrenaliny niż np. na zwykłych rolkach, bo na nich możemy poruszać się po różnorakich trasach i w mocno pofałdowanym terenie, angażując jednocześnie większość mięśni. W Europie Zachodniej, zwłaszcza w Niemczech i Austrii znajdziemy nawet sieć hoteli „przyjaznych Skike”. Natomiast w Polsce, często w atrakcyjnych krajobrazowo miejscach, drogi są w kiepskim stanie, stąd warto zdecydować się właśnie na rolki terenowe, a nie klasyczne nartorolki.

Jak zacząć?

Największy wybór dają nam jak zwykle sklepy internetowe. Na rolki wydamy około 1000 zł. Dochodzi jeszcze dodatkowy sprzęt, czyli kijki, rękawice, kask, ochraniacze. Na pierwsze jazdy powinniśmy najlepiej wybrać trasy asfaltowe (można zaopatrzyć się na nie w specjalne opony bezdętkowe oraz kijki z gumowymi końcówkami).

Jak zawsze pamiętaj o rozgrzewce i przygotuj się na to, że na początku będzie się trzeba sporo napocić, a wysiłek odczują zwłaszcza twoje ręce i łydki. Potem z każdą jazdą będzie już tylko lepiej, a twoja kondycja ulegnie zdecydowanej poprawie. Na dodatek będziesz ją poprawiał nie w siłowni, ale w „pięknych okolicznościach przyrody”. Do dzieła!

Paweł Pluta

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (1) / skomentuj / zobacz wszystkie

Maciej Arczykowski
22 sierpnia 2014 o 14:29
Odpowiedz

Fajny artykuł! Jakieś 4 lata temu przez przypadek zobaczyłem test skike'ów w programie "Galileo" i stwierdziłem, że to jest to! Tak obecnie reklamowane bieganie mnie po prostu nudzi, w młodości swoje się już nabiegałem. Na rower niestety nie mam miejsca. A ten sport, z racji tego, że bardzo przypomina jazdę na nartach bardzo mi odpowiadał. I tak zaczęła się moja przygoda ze skikingiem, która trwa do dziś :) Rocznie robię ponad 1000 km na rolkach terenowych i to głównie w terenie.
Dwie rzeczy warto uściślić w artykule. Jest już model Skike'ów o symbolu V8 lift cross, w którym to, jest tzw "wolna pięta", a w przednim kole zamontowane łożysko z blokadą cofania, dzięki czemu można na nich jeździć zarówno krokiem łyżwowym jak i zbliżonym do klasycznego znanego z biegówek. Druga sprawa to taka, że są już tez dostępne nartorolki terenowe (czyli szyna z kołami pompowanymi do której dokręca się wiązania od nart biegowych), na których tak samo jak na rolkach terenowych można jeździć w terenie. Takie ma w ofercie np firma Powerslide. A jakby ktoś chciał spróbować tego fajnego sportu to zapraszam do Poznania.

~Maciej Arczykowski

22.08.2014 14:29
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty