Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Ile wart jest facet po czterdziestce?

Podsumuj 40

Podsumuj 40 Ile wart jest facet po czterdziestce?

Urodziny z czwórką z przodu. Wszyscy składają życzenia, klepią po ramieniu, żartują, że teraz masz już z górki… Urządzasz wielką imprezę, przyjmujesz uściski i prezenty i trzymasz fason do rana, w końcu jesteś dojrzałym, odpowiedzialnym mężczyzną w średnim wieku. Tymczasem przez duszę przewala ci się prawdziwe tsunami uczuć i wątpliwości…

Pobierz raport z ankiety:

Raport: Bilans

Tagi: kryzys , nowe życie , czterdziestka , podsumowanie , kondycja , film , forma , urlop

Mówimy tu o urodzinach, ale ten stan zaczął się jakiś czas przed nimi i potrwa pewnie jeszcze parę lat. To czas przełomu, zmian w twoim sposobie myślenia i innego spojrzenia na sprawy dotąd tak proste i nieskomplikowane… Teraz, czy chcesz tego, czy nie, zaczynasz definiować znane ci rzeczy na nowo, odkrywasz nowe wymiary uczuć i obszary życia, których do tej pory nie brałeś pod uwagę. To moment, w którym podsumowujesz swoją pierwszą połowę życia.

Próbujesz rozliczyć się sam ze sobą. Zastanawiasz się, czy dobrze pokierowałeś swoim życiem. Czy punkt, w którym teraz jesteś, zadowala cię, czy może wolałbyś być gdzieś indziej. Czy ludzie wokół ciebie to ci, których rzeczywiście chcesz mieć blisko siebie. Czy dobrze zainwestowałeś swoje uczucia. Czy gdybyś podjął 20 lat temu inną decyzję – byłbyś w innym, lepszym miejscu. Czy… czy… czy… Milion pytań. Odpowiedzi na nie są niełatwe i bywa, że nie znajdziesz ich wcale. Jednak już samo ich poszukiwanie sprawia, że powoli zaczynasz kreślić własną, unikatową, pełną znaczeń i emocji, dobrych i złych dróg, mapę swojego życia. Obraz tego, kim naprawdę jesteś dziś, jako facet po czterdziestce.

To ważne, abyś nie unikał tych poszukiwań, abyś próbował znaleźć nowe znaczenia, definicje siebie, abyś nie ustawał w próbach dowiedzenia się, kim rzeczywiście jesteś i dokąd zmierzasz. Jest ci to potrzebne na drugą połowę życia. Bowiem po podsumowaniu nadejdzie moment, gdy spojrzysz w przód i zastanowisz się, jak możesz wykorzystać tę mapę, by odnaleźć to, czego ci potrzeba.

Zatem – ile jesteś wart? Świat chciałby narzucić ci schemat wartości, szablon, według którego wszyscy powinniśmy się mierzyć. Oszałamiająca kariera, parę zer na koncie, dobre auto w garażu, szerokie kontakty, piękna kobieta u boku, wakacje w tropikach, jakieś wysublimowane hobby. Ach, jeszcze syn, posadzone drzewo i wybudowany dom, najlepiej w luksusowej dzielnicy.

Czy naprawdę tak chcesz się wartościować? Czy faktycznie ten oklepany i bezrefleksyjnie powielany wzorzec jest na tyle atrakcyjny, by chcieć do niego równać? Czy rzeczywiście uroda twojej kobiety, marka auta i suma na koncie mogą cokolwiek powiedzieć o tobie jako człowieku? To wszystko rzeczy przyjemne, owszem, nie ma w nich nic złego. Ale czy to wystarczy?

Soichiro Honda, założyciel Honda Motor Company, powiedział, że wartość życia mierzy się ilością głębokich poruszeń, jakich doświadczyła nasza dusza. A ty? Jakich poruszeń doświadczyłeś do tej pory? Jakie wyjątkowe momenty twojego życia

1 2
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (40) / skomentuj / zobacz wszystkie

exDracula
15 kwietnia 2014 o 10:47
Odpowiedz

chciałbym, aby faceci facetom okazywali szacunek. Nikt nie jest leszy...Nie jesteśmy lepsi - gorsi w zależności, jaki wykonujemy zawód i jakim dysponujemy majątkiem. Dla mnie każdy facet, który wykonuje sumiennie swoją robotę i ma poczucie przynależności do społeczeństwa zasługuje na uznanie i szacunek. Takich będę zawsze wspierał.

~exDracula
haox
16 marca 2014 o 20:30
Odpowiedz

pięknie napisane z wielką doza optymizmu i nadziei.....zazdroszczę..

~haox
czytelnik
19 lutego 2014 o 22:45
Odpowiedz

Ja mam kochaną żonę, dwójkę udanych dzieci, ciężko pracuję i nie dałbym rady gdyby nie świadomość, że na żonę zawsze mogę liczyć nawet jeśli podwinie mi się noga, że chociaż się spieramy to jesteśmy razem i nikt nie bierze pod uwagę nigdy rozwodu. Staraliśmy się wszystko robić po kolei, dbamy o siebie, nawet tak bardzo się nie zestarzeliśmy, żona czasami zrobi sobie jakiś zabieg, ćwiczy, ja na siwiejące wlosy napsiukuje Natural Efekt, biegam, razem lubimy gotować, wyjeżdżać czy nawet chodzic na kijki. W sprawach intymnych jest nam ze sobą dobrze a jak czujemy przesyt sobą to staramy sie mniej ze soba przebywać, spać oddzielnie w oddzielnych pomieszczeniach...

~czytelnik
homo_viator
12 listopada 2013 o 13:46
Odpowiedz

No tak Panie Misio, tylko czy Panu wystracza na tyle wyobrazni, ze ludzie daja z siebie wszystko-serce i rozum, cieplo by wlasnie to otrzymac z nawiazka na starsze lata? Wtedy syty portfel zapewni Panu byc moze opieke , a ta polega na tym, by zwykle ludzkie czynnosci i potrzeby byly zaspokojone, ale nie uswiadczysz Pan szczerego, serdecznego usmiechu, rozmow , czulych chwil ani tez nie pozyskasz Pan wspomnien, ktorymi bedziesz Pan sie dzielil z kims, kto serce wlozyl w scenariusz Pana zycia. I wtedy to poczujesz Pan zal, ze nie zyskales Pan czegos wiecej od zycia, a tylko portfel moze na stare lata lezec na pustej drugiej polowce lozka, a ten ciepla dla duszy nie daje.

~homo_viator
lenkawroc
15 lutego 2012 o 17:02
Odpowiedz

Panowie dośc użalania, spróbujcie przez chwilę byc kobieta po 40-stce która jest matką waszych dzieci wiecznie przy boku nie jesteśmy ideałami ale któż jest...... i budzi sie ktoregoś dnia a on wymienia ją na młodszy model ......dla was powinnismy już trafić do muzeum, zamiast sie użalac że życie wam uciekło, przemijanie dotyczy nas wszystkich, my także mamy swoje frustracje

~lenkawroc
40latek
30 stycznia 2012 o 19:39
Odpowiedz

Mam wrażenie, że tzw. kryzys wieku średniego jest w dużym stopniu mitem. Być może dlatego, że sam go nie doświadczyłem. Wiem natomiast, że nieustanna gonitwa za czymś najczęściej prowadzi do frustracji. Wszak kto wiele pragnie, z reguły niewiele dostaje i nigdy nie będzie zadowolony przez nieustanny niedosyt. Ja biorę życie takim jakie jest. Cieszę się z tego co mam i nie narzekam że czegoś mieć nie mogę. W końcu nikt nie obiecywał że będzie raj, a i nie wszystko jest dla każdego. Po co więc zadręczać siebie i innych? Może warto zatrzymać się w pędzie i zastanowić?

~40latek
Walenty
08 stycznia 2012 o 20:29
Odpowiedz

@J - bo 40tka to taka umowna połowa. Czas, w którym najwyższy czas podsumowywać wszystkie za i przeciw. Nawet jeśli poddajemy się takim refleksjom na bieżąco to po 40tce należy dokonać swoistego bilansu. Czy wszystkie cele sa realne, czy wokół mnie zebrałem wartościowych ludzi. Co daję światu i co świat daje mnie, czy jestem szczęśliwy... Itd. To czas, w którym zdajemy sobie sprawę, ile jest warte również uczucie kobiety, która nas kocha bez względu na wszystko. To czas, w którym zaczynamy bardzo doceniać to, co było nam dane.

~Walenty
J.
14 grudnia 2011 o 21:18
Odpowiedz

A niby dlaczego ma przez waszą duszę pzrewalić się prawdziwe tsunami uczuć i wątpliwości?? czym różnią się 40 urodziny od 30 czy 50??? niby dlaczego wiek 40 lat ma czynić was dojrzałym i odpowiedzialnym facetem, przecież wy tacy jesteście i wieku lat 30 i 35 i 40 i 60. kochamy was bez względu na to ile macie lat!

~J.
Basia
14 listopada 2011 o 09:49
Odpowiedz

Droga Pani
Mylisz się, że kobiety nie przechodza takich kryzysów. Również nam zdazaja sie okresy kiedy narzekamy i szukamy szczescia gdzie indziej. Decyzje o slubie, moim zdaniem, podejmujemy wspolnie i nie robimy facetom "wielkiej Laski" tylko dlatego ze padaja przed nami na kolana. Z czasem mija fascynacja również z naszej strony. Tak samo jak różni sa faceci, tak samo rozne sa kobiety. Nieraz trudno nam wracac do domu w ktorym czeka na nas "dziadek mróz", nieraz zamykamy oczy i przezywamy wspaniale chwile ze swoimi mezami myslac o kim innym. Każdy człowiek powinien czuc sie dowartosciowany i kazdy ma prawo do szczescia.

~Basia
Pani
10 listopada 2011 o 16:59
Odpowiedz

Prosta sprawa:po co się żenił??? Nikt mu nie kazał,to facet prosi kobietę o rękę na kolanach wręcz,a potem wielce nieszczęśliwy wiecznie narzeka. No to po co,pytam się?Nigdy tego nie zrozumiem.A wszystkich na około .tzn żona i dzieci.Bo mu się młodej d...zachciało i innych takich tam.Szkoda,że kobiety takich kryzysów nie przechodzą,oj dostalibyście po waszej cholernej dumie.I poczulibyście się tak jak wasze żony teraz.I dzieci. Najwięcej cierpią,bo tatuś nagle zaczął żałować,że je ma ze swoją okropną żoną i dochodzi do wniosku,że jednak nie tego w życiu chciał.A te wasze panie po paru latach staną się takie jak wasze żony teraz i tyle na temat.Prosta sprawa,trzeba było się nie żenić ,tylko fruwać z kwiatka na kwiatek i być wiecznie dowartościowanym.Skończyłam. Dowiedzenia.

~Pani
1 2 3 4

Gorące tematy

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
alt
Jakimi jesteśmy ojcami? Raport z badań

Ulegamy zachciankom swoich dzieci i chcemy spędzać z nimi więcej czasu nawet kosztem pracy. A gdy już mamy czas dla nich to... rozmawiamy. A... więcej

Zamknij
facebook
raporty
Raporty