Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Efekt motyla

Na luzie

Na luzie Efekt motyla

- Wytłumacz mi, co to właściwie jest ten efekt motyla - poprosiła. Leżała w wannie i brała długą, jak to ona, kąpiel. Dominik przysiadł na brzegu i patrzył na doskonałe ciało okryte spływającą strużkami pianą.
Tekst nadesłany przez użytkownika.

Tagi: kryminał , faceci do piór , opowiadanie

Na luzie Efekt motyla

- Efekt motyla? Chodzi o to, że czasem coś przypadkowego i błahego może zapoczątkować ciąg zdarzeń o katastrofalnych skutkach.

- Na przykład? - Trzepot owadzich skrzydeł w jednej części świata kończy się burzą piaskową w drugiej.

- Nie rozumiem... Mógłbyś powiedzieć to prościej?


- Dobrze. Wyjaśnię ci na naszym przykładzie. Pamiętasz, jak w czerwcu wiatr wyrwał ci bilet, gdy wsiadaliśmy do autobusu?

- Tak.

- Gdyby nie to, nie poznalibyśmy Magdy. Złapała go i oddała nam, zaczęliśmy rozmawiać. Po dwóch tygodniach spotkaliśmy ją w centrum handlowym i wtedy przedstawiła swojego starszego brata.

- Mógłbyś...

- Poczekaj. W grudniu zadzwonił do mnie i zaproponował wspólny wypad w góry. Ucieszyliśmy się, że spędzimy Sylwestra w schronisku. Tak?

- Tak, ale...

- Potem było kolejne zdarzenie – źle się czułem i poszedłem spać zaraz po północy. A ty skorzystałaś z okazji i, jak mi dzisiaj powiedziałaś, przespałaś się z nim.

- Czyli z powodu biletu zdradziłam cię?

Dominik pochylił się i złapał oburącz jej szczupłą szyję.
- Nie. Z powodu biletu ja cię teraz utopię. To właśnie jest efekt motyla.

 

***

Paweł Widomski, początkujący pisarz pasjonat, więcej moich opowiadań przeczytasz tutaj

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty