Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Gdy wszystko się wali i nie masz siły z tym walczyć. Co się z tobą dzieje?

Męska psychologia

Kiepski nastrój, obniżenie poczucia własnej wartości, apatia, niechęć do działania i smutek. Do tego permanentne przytłoczenie obowiązkami i brak siły. To niekoniecznie oznaki tego, że potrzebujesz urlopu. Problem może być o wiele bardziej złożony niż ci się wydaje, a zwykły odpoczynek nie przyniesie pożądanych efektów. Jak zatem radzić sobie z taką sytuacją?

Tagi: depresja , bezsenność , smutek , terapia , załamanie psychiczne , rozpacz , męska depresja

Męska psychologia Gdy wszystko się wali i nie masz siły z tym walczyć. Co się z tobą dzieje?

Kiedy wszystko wydaje się iść źle…

Obszary życia przenikają się wzajemnie. Trudno jednoznacznie oddzielić emocje, więc jeśli w pracy dzieje się źle, to podobna atmosfera udziela się w domu. I odwrotnie – problemy rodzinne znajdują przełożenie na życie zawodowe. Niepowodzenie w pracy czy kłótnia z żoną może być przysłowiową pierwszą kostką domina, wywołującą lawinę. Przy obniżonym nastroju nawet błahostki mogą urastać do rangi problemów nie do rozwiązania. I tak klocek do klocka, po czym dochodzisz do momentu, w którym czujesz się przytłoczony.

Pierwszym sygnałem, jaki daje do zrozumienia, że coś dzieje się nie tak, jest obojętność. Ma to miejsce w sytuacji, kiedy rzeczy, które kiedyś dawały ci wielką frajdę, obecnie nie mają najmniejszego znaczenia. Miesiącami czekałeś na mecz ulubionej drużyny oglądany na żywo na stadionie, a teraz wyjście traktujesz jak przykry obowiązek? Dostałeś niespodziewany zastrzyk gotówki w postaci premii, a szef osobiście poklepał cię po plecach w geście wdzięczności za dobrze wykonaną robotę, ale na tobie nie zrobiło to większego wrażenia? Wreszcie dotarł zamówiony w sklepie internetowym gadżet elektroniczny, na który z niecierpliwością czekałeś przez dłuższy czas, a teraz zastanawiasz się, po co w ogóle go kupiłeś?

Jeśli nic już nie cieszy cię tak jak kiedyś, prawdopodobnie popadłeś w stan apatii. Może to być okres przejściowy, ale narastające problemy równie dobrze mogą doprowadzić do sytuacji, w której będziesz potrzebował pomocy. Stan ten bowiem może się z czasem pogłębiać, a obok dolegliwości czysto psychicznych, jak brak odczuwania radości, smutek, niechęć do działania, pojawić się mogą także objawy somatyczne i psychosomatyczne. Należą do nich problemy z apetytem, wzrost lub spadek wagi, bezsenność i nadmierna senność, skłonność do uzależnień czy nieuzasadnione bóle i dolegliwości.

Kiedy złamiesz nogę, idziesz do ortopedy, z bólem zęba udajesz się do dentysty, a zapaleniem ucha najlepiej zajmie się laryngolog. Czasami wypadkowi czy chorobie może ulec także twoja psychika. Problem w tym, że ten rodzaj „bólu” nie jest tak jednoznacznie odczuwalny, jak złamanie czy chory ząb. Nie w każdej sytuacji poczujesz wprost, że przydałaby się pomoc specjalisty. Dodatkowo w męskim świecie wizyta u psychologa kojarzy się raczej z czymś wstydliwym. Zupełnie niesłusznie, gdyż wstydem i tchórzostwem jest nieszukanie pomocy w obliczu problemów. Jeśli chcesz być twardy i zamiast zajmować się swoimi rozterkami, stać dumnie na czele rodziny i troszczyć się o nią, sam musisz mieć na to siły. Nie tylko fizyczne, ale także psychiczne. Kiedy rola męża, ojca czy przykładnego pracownika zacznie cię przytłaczać, nie będziesz w stanie pełnić jej z takim powodzeniem, z jakim byś chciał. Zadbaj przede wszystkim o siebie. Dopiero wtedy będziesz mógł być najlepszym oparciem dla innych.

Chłopaki nie płaczą

Każda kobieta z twojego życia prawdopodobnie na palcach jednej ręki mogłaby wyliczyć momenty, w których widziała cię płaczącego. Być może takich sytuacji nie było wcale. Płacz uchodzi za oznakę słabości, zwłaszcza w świecie, w którym większość mężczyzn chce być prawdziwymi twardzielami. Tymczasem poczucie bezsilności i gorsze momenty zdarzają się w życiu każdego człowieka, bez względu na płeć. Kiedy emocje nie znajdują ujścia, łatwo zapędzić się w kozi róg, z którego trudno znaleźć drogę powrotną.

Starając się sprostać oczekiwaniom otoczenia, sam odmawiasz sobie prawa do okazywania słabości. Tłamszenie narastających problemów i negatywnych nastrojów może prowadzić do depresji, jeśli na czas się z nimi nie uporasz.

Mężczyźni nie tylko nie lubią, by pomagać im w codziennych, uchodzących za męskie czynnościach, jak naprawa kranu czy wymiana żarówki, ale ta samodzielność przybiera także często formę daleko idącej ambicji. „Jak to? Ja miałbym sobie nie dać rady ze swoimi problemami? Co ze mnie za facet w takim razie?” To odmawianie sobie prawa do pomocy w momentach kryzysowych sprawia, że czasami łatwo zabrnąć do sytuacji z pozoru bez wyjścia. Im dalej w las, tym trudniej będzie wyciągnąć rękę po pomoc.

Pierwszym krokiem na drodze do lepszego jutra powinna być u ciebie akceptacja. Zapomnij o prawdopodobnie od dziecka wpajanej zasadzie, że jako facet zawsze musisz radzić sobie sam. Zaakceptuj to, że po prostu możesz potrzebować pomocy i znajdź dobrego psychologa w swojej okolicy. Już sama rozmowa z drugą osobą, podzielenie się swoimi przemyśleniami i spojrzenie z boku na własne problemy może mieć terapeutyczną moc.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty