Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Hey: Nie czas na podsumowania

Książka, film

Książka, film Hey: Nie czas na podsumowania

Choć są już po 40-tce, to ich muzyka wciąż jest świeża, a teksty porywające. „Wszystko co chcemy zakomunikować, nasz komentarz dotyczący rzeczywistości i etapu, na jakim jesteśmy jako ludzie, jest zawarte w muzyce” - zespół Hey opowiada o nowej płycie, sympatii do fanów i wielkiej przyjaźni, dzięki której od 20 lat zespół trzyma się razem.

Tagi: wywiad , muzyka , Tomasz Kin , Hey , film

Książka, film Hey: Nie czas na podsumowania

Nie wyglądacie jak gwiazdy rocka, tylko jak moje kuzynostwo, z którym rozmawiam o przedszkolu i filmach w kinie.

Kasia: Dzięki. Traktuję to jako komplement.

Czy to Wasza normalność sprawia, że fani mają do Was tak nabożny stosunek?

Kasia: Nie potwierdzę tego. To jakieś pomówienia z tą nabożnością (śmiech). Może nasi słuchacze przyzwyczaili się do tego, że raz na jakiś czas zaproponujemy muzyczny spacer, podczas którego człowiekowi nic nie grozi.

Ta nabożność to skupienie, szacunek, umiejętność głębokiej refleksyjności i patrzenie na Was jak na wyrocznie.

Paweł: Stosunek nabożny, o którym wspomniałeś, wyklucza własną myśl słuchacza. Jeśli by tak było, byłbym bardzo niezadowolony.

Myślałem tu bardziej o pewnym oddaniu i czołobitności.

Paweł: Za szacunek jesteśmy bardzo wdzięczni.

Kasia: Ludzie nie są przez nas zdominowani, mają wybór, czy nas wspierać, czy nie.

Ja Was nie oceniam i nie chcę Was onieśmielać. No może trochę, ale kiedy zapytasz dziennikarzy, wokalistów, generalnie środowiska opiniotwórcze o najlepszy zespół, wszyscy wskazują Was od lat.

Paweł: Dowiadujemy się tego teraz od Ciebie.

Częściej wychodźcie ze studia.

Paweł: Robimy to często, jednak to wszystko dzieje się poza nami. Coś tam może do nas dociera…

Macie managera, który naturalnie Was chroni i odgradza od publiczności umowną linią, choć Wy potraficie być niewidoczni.

Paweł: To, co mówisz, zależy od punktu, z jakiego na to patrzysz. Z naszego miejsca obraz ten jest zupełnie inny. Doświadczamy również krytyki, na przykład w sieci, bardzo dosadnej, więc mamy poczucie, że odbiór jest zrównoważony.

Anonimowo pluje się na każdego. Nie zauważyłem jednak, żeby ktoś z imienia i nazwiska mieszał Was z błotem. Może dlatego, że wchodzicie już w wiek przeddinozaurowy.

Kasia: Faktycznie 20 lat to długo. Dużej grupie słuchaczy kojarzymy się z beztroskim czasem młodości i może temu zawdzięczamy ciepły stosunek do tego co robimy, a może chodzi o to, że nigdy nie tworzyliśmy przesadnej bariery między nami, a nimi, podkreślając jednocześnie, jak bardzo ludzi potrzebujemy i jak wielką odczuwamy wdzięczność za scenariusz,

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty