Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Drugi rzut oka - fragment książki

Książka, film

Książka, film Drugi rzut oka - fragment książki

Niezwykła historia faceta przemierzającego świat na deskorolce. Kevin Michael Connolly postanowił objechać świat, poznać różne kultury i ciekawych ludzi. I skutecznie to realizuje, udowadniając, że fizyczne ograniczenia nie są żadną przeszkodą. Kevin bowiem urodził się bez nóg.

Tagi: książka , powieść , historia

Książka, film Drugi rzut oka - fragment książki

Kevin M. Connolly "Drugi rzut oka. Jak świat się na mnie gapił"
ROZDZIAŁ XVI
WOLNY TANIEC

Lot z Kuala Lumpur do Paryża trwał siedemnaście godzin. Przez ten czas gorączkowo powtarzałem sobie, co też powinienem zrobić przed spotkaniem ze swoją dziewczyną. Beth mieszkała w Nowej Zelandii i nie widzieliśmy się od pól roku, odkąd wyjechałem z Christchurch. Byłem strasznie zdenerwowany i najprostsze codzienne czynności wydawały mi się nie wiedzieć jakimi wyzwaniami.

Wziąć prysznic.
Ogolić się.
Umyć zęby (i wyczyścić nitką, o ile uda się ją znaleźć).
Kupić wino.
Założyć ostatnią czystą koszulkę.
I najważniejsze: Udawać. Że. Wszystko. W. Porządku.

Ale kiedy następnego ranka zameldowałem się w niedużym hostelu na Montmartre, byłem zbyt przejęty, żeby trzymać się listy. Wszystko mi się pomieszało i właśnie miałem założyć czyste ubranie, kiedy zorientowałem się, że najpierw powinienem wziąć prysznic. A potem jeszcze przyszło mi do głowy, że jeśli najpierw wezmę prysznic, a potem wyskoczę po wino, to znowu się zdążę pobrudzić. Postanowiłem nie brać na razie prysznica, a moje „udawanie, że wszystko w porządku” właśnie wypadło z malutkiego balkonu na ulicę. Przypomniało mi się, że na liście było gdzieś golenie, więc posmarowałem twarz grubą warstwą pianki, po czym zdałem sobie sprawę, że nie dosięgnę lustra, żeby zobaczyć, co robię. Byłem już nieźle roztrzęsiony i fakt, że miałem ręce i twarz w piance do golenia, tylko pogorszył sprawę. W głowie wirowały mi dziesiątki myśli.

Boże, Beth zaraz tu będzie, a ja wyglądam jak idiota.

W pokoju było jedno, jedyne krzesło. Złapałem je za nogę i zacząłem ciągnąć po nierównych panelach w kierunku maciupkiej umywalki. Pianka z moich rąk oczywiście oblepiła krzesło, więc dopisałem do swojej chaotycznej listy:

Wymyć krzesło. Przesuwałem maszynkę po twarzy, ze szczególną ostrożnością traktując podbródek. Bowiem po tym jak rozwaliłem sobie szczękę podczas pamiętnego zjazdu na nartach rok wcześniej, lekarze musieli wstawić mi pod lewym policzkiem metalową płytkę, przez co kompletnie nie mam czucia z tej strony twarzy. To nic takiego, w porównaniu – na przykład – z utratą czucia w rękach, no ale przez to muszę się golić bardziej uważnie i delikatnie.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Advertisement

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty