Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Czy potrzebujesz diety bezglutenowej?

Klinika ciała i ducha

Klinika ciała i ducha Czy potrzebujesz diety bezglutenowej?

Moda na jedzenie bezglutenowe zatacza coraz szersze kręgi. Może sam zastanawiasz się, czy nie warto zacząć unikać glutenu? Nim podejmiesz się tego wyzwania, dowiedz się tylko, czy to na pewno gluten odpowiada za twoje złe samopoczucie. Ostatnie badania pokazują, że to wcale nie musi być prawda.

Tagi: dieta dla mężczyzny , dieta dla faceta po 40 , dieta po czterdziestce , dieta bezglutenowa

Klinika ciała i ducha Czy potrzebujesz diety bezglutenowej?

Bezglutenowe produkty znajdują się teraz na półkach w każdym sklepie spożywczym, a na całym świecie powstają bezglutenowe piekarnie, a nawet całe restauracje. Rynek ten w większości opiera się na opinii, że co raz więcej z nas ma, niezwiązaną z celiakią, nietolerancję glutenu. Oznacza to, że spożywanie glutenu – białka zawartego w pszenicy, życie i jęczmieniu – powoduje u nas gazy, skurcze jelit, wzdęcia czy biegunki oraz ogólnie złe samopoczucie i podatność na inne schorzenia.

Nietolerancja ta ma charakter odmienny od celiakii – choroby autoimmunologicznej, która sprawia, że unikanie glutenu staje się absolutną koniecznością.

Wyeliminowanie glutenu pozwala osobom z nietolerancją poczuć się po prostu lepiej. Jednak lekarze coraz intensywniej zastanawiają się nad tym, czy jest to rzeczywiście aż tak często występująca przypadłość. Przełomowe badanie przeprowadzone nie tak dawno, dostarczyło kilku przekonujących dowodów na to, że to nie gluten jest odpowiedzialny za złe samopoczucie wielu osób. To raczej wielka grupa węglowodanów, nazywanych FODMAP – węglowodanami krótkołańcuchowymi.

Co to takiego? FODMAP to przede wszystkim węglowodany lub cukry, które można znaleźć w wielu różnych produktach spożywczych. Należy do nich fruktoza, znajdująca się w owocach, miodzie i syropie fruktozowym; fruktany, zawarte w pszenicy, cebuli i czosnku; galaktany z fasoli, soczewicy i roślin strączkowych; poliole zawarte w słodzikach i niektórych owocach oraz laktoza, będąca składnikiem nabiału.

FODMAP nie jest oczywiście niczym nowym, ale lekarze i dietetycy dopiero zaczynają rozumieć, jak to działaja. Okazuje się, że podczas gdy systemy trawienne niektórych ludzi doskonale radzą sobie z tym rodzajem węglowodanów, inne po prostu nie są w stanie. Węglowodany krótkołańcuchowe zatrzymują wodę – kiedy je jesz, woda przepychana jest do jelit w czasie, gdy jedzenie przesuwa się z żołądka w ich kierunku. To właśnie powoduje takie objawy, jak wzdęcia, gazy, skurcze jelit i biegunka.

I to, że wrażliwość na FODMAP była tak powszechnie mylona z nietolerancją glutenu, nie jest wcale zaskakujące. Kiedy osoby, które nie tolerują węglowodanów krótkołańcuchowych, wyeliminują gluten z diety, rzeczywiście czują się lepiej. Okazuje się jednak, że przeszkadza im porcja węglowodanów z pszenicy, żyta czy jęczmienia, a nie gluten. Kiedy przestają je jeść, dostrzegają dużą różnicę.

Nie oznacza to, że nietolerancja glutenu nie istnieje. Media często błędnie podają, że to całkowita bzdura, ale istnieją ludzie, którzy rzeczywiście mają problem z glutenem. Być może jednak nie zdarza się to tak często, jak wcześniej myślano. Może trzeba tę nietolerancję także na nowo zaklasyfikować jako rodzaj innej, bardziej ogólnej dolegliwości pod bezpieczniejszą nazwą.

Naukowcy muszą się jeszcze wiele dowiedzieć na temat tego typu węglowodanów i wpływu, jakie mają one na nasz system trawienny. Jednak wielu lekarzy już teraz kieruje swoich pacjentów na diety ubogie w węglowodany krótkołańcuchowe. Ich pacjenci czują się teraz lepiej.

Im dłuższa dieta, tym możesz więcej

Jednak taka dieta to prawdziwe wyzwanie. Musisz nie tylko rzucić żyto, pszenicę czy jęczmień, ale unikać także: jabłek, cebuli, czosnku, grzybów, arbuza, kalafiora, orzechów nerkowca, fasoli, produktów sojowych, ogórków kiszonych, mleka, lodów i wszystkiego, co zawiera syrop fruktozowy. A to dopiero początek. Nic dziwnego, że z początku wiele osób czuje się przytłoczonych taką dietą. Jednak zmniejszenie dokuczliwości objawów może być tak znaczne, że wielu pacjentów nadal się jej trzyma, mimo iż to spore wyzwanie. Tak jak zresztą w przypadku każdej zmiany stylu życia czy diety, z czasem staje się to o wiele łatwiejsze.

Poza tym, im dłużej jesteś na takiej diecie, na tym więcej możesz sobie pozwolić, jeśli chodzi o jedzenie. U wielu pacjentów obserwuje się, następujący z czasem, wzrost tolerancji na węglowodany krótkołańcuchowe. Mogą oni z powrotem wprowadzić do diety niektóre produkty. Teoria głosi, że jeśli cały system odpornościowy i flora bakteryjna jelit się poprawi, wcześniej źle przyswajane produkty zaczyna się tolerować lepiej.

Zanim jednak wypróbujesz dietę ubogą w węglowodany krótkołańcuchowe, skonsultuj się z lekarzem. Bardzo istotne jest przeprowadzenie badań pod kątem celiakii, zapalenia jelit, alergii pokarmowych i innych ukrytych chorób, zanim wyeliminuje się z diety jakiś składnik. Jeśli wyniki badań będą negatywne, poproś swojego lekarza, aby skierował cię do gastrologa lub dietetyka, którzy doskonale znają podobne diety. Węglowodany krótkołańcuchowe mogą nie być twoim problemem, ale specjalista pomoże ci to sprawdzić i podjąć odpowiednie działania. Nie da się mierzyć jedną miarą wszystkich problemów gastrologicznych.

Bartek Kulesza

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty