Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Gdy zadzwoni headhunter

Kariera

Rekrutowanie na wyższe stanowiska zwykle odbywa się z pomocą wyspecjalizowanych firm rekrutacyjnych i ich konsultantów, zwanych headhunterami. Jak przebiega taki proces i na co należy zwrócić szczególną uwagę, opowiada Katarzyna Sadownik, doświadczony headhunter, od lat pracująca z menadżerami wysokiego szczebla w firmach polskich i zagranicznych.

Tagi: rekrutacja , menedżer , kariera menedżerska , poszukiwanie pracy , nowa praca , negocjacje

Kariera Gdy zadzwoni headhunter

Czy mogę mieć pytanie? A jak wypadłem?

Takie pytania czasami zadają kandydaci na koniec spotkania z headhunterem. Pytanie: dlaczego? Czy oczekują lekcji, może oszacowania swoich szans w procesie rekrutacyjnym, czy chcą usłyszeć komplementy? Te pytania częściej padają z ust tych, którzy nie szukają aktywnie pracy, mają dobre stanowiska, zarabiają nieźle, a telefon od headhuntera to miłe dla nich zaskoczenie na zasadzie: „O, chcą mnie!”

No właśnie…. nie zawsze chcą. Telefon z zaproszeniem do udziału w projekcie rekrutacyjnym to potencjalne rozpoczęcie rozmów o innym zajęciu, a nie podpisywanie natychmiast umowy z nowym pracodawcą.

Pierwsza rozmowa

Wydaje się, że już od pierwszej rozmowy telefonicznej można by się spodziewać po poważnym kandydacie zajmującym poważne stanowisko równie poważnego podejścia. Zwykle konsultant, który dzwoni, już na wstępie pyta: „Czy może pan swobodnie rozmawiać?” Trudno jest nam, headhunterom słuchać w odpowiedzi monosylab i jąkania: „tak, nie, yhy, mhhh” itp. Lepiej umówić się na konkretny termin rozmowy, w którym nic nas nie ogranicza. Zdarzyło mi się kiedyś, że zadzwoniłam na tzw. telefon na biurko (tak, kiedyś nie każdy posiadał komórkę :-) do pewnego Key Account Managera, a ten przełączył rozmowę na głośnik, aby zaimponować kolegom w pokoju. Akurat w tej sytuacji nie zrobiło to panu dobrego PR, ponieważ był ostatnim kandydatem z tego działu sprzedaży, do którego zadzwoniłam, więc na koniec, słysząc, że jestem na głośniku, wszystkich panów serdecznie pozdrowiłam.

Dodzwoniłam się i oboje mamy swobodę rozmowy

Krótka, maksymalnie 15-minutowa rozmowa, to czas zarówno dla kandydata jak i headhuntera potrzebny do decyzji, czy warto rozmawiać dalej i próbować umawiać kolejny etap rozmów – spotkanie. Taka krótka rozmowa pozwala kandydatowi odpowiedzieć na pytanie: „Czy ta oferta jest dla mnie?” Jeśli kandydat uzna po rozmowie, że oferta jest na tyle ciekawa, aby poznać więcej szczegółów, wówczas umawia się na spotkanie z headhunterem.

Praktycznie już od pierwszego kontaktu dokonywana jest ocena kandydata. Jego motywacji do zmiany i zaangażowania, terminowości, umiejętności planowania i punktualności.

Spotkanie

Przed spotkaniem zastanówmy się, czy podtrzymujemy deklarację telefoniczną odnośnie potencjalnej chęci zmiany pracy, jaki mamy pomysł zawodowy na siebie i najważniejsze, co nas po prostu kręci w robocie.

Warto zawsze mieć CV. Gotowe, a nie przygotowywane pod kątem oferty pracy. Przecież skoro jestem dobry w pracy to nie znam dnia ani godziny, kiedy headhunter może zadzwonić, czyż nie?

Czasami kandydaci, szczególni ci poszukujący pracy, mają kilka wersji swojego cv. Jedna wersja na takie stanowisko, druga na inne, trzecia… itd. Dossier to jest wizytówka kandydata i już z samego cv można się wiele o nim dowiedzieć. Pamiętajmy o tym.

Każdy konsultant ma swój sposób prowadzenia spotkania (tak, to konsultant prowadzi spotkanie, a nie kandydat). Wiem, że zaproszenie od headhuntera to dla niektórych nobilitacja, a czasami powód do „księciowania” na spotkaniu. Tymczasem konsultant od samego początku słucha, patrzy i ocenia.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty