Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Podsumuj 40

Wielka zmiana

Rozpoczęte przez ~, 11 lis 2012
  • ~Facetpo40
    ~Facetpo40
    Napisane 11 listopada 2012 - 11:57
    Dojrzały facet po 40. wie już dokładnie, czego chce, a czego nie chce w swoim życiu. Stać go tez na dużo więcej (nie tylko finansowo ale tez psychicznie) niż człowieka u progu dorosłości. Otwierają się przed nim nowe możliwości, jakie daje współczesny świat ale i osobista sytuacja (zwykle już odchowane dzieci i stabilność materialna). To zatem doskonały moment, by sięgnąć po to, czego się pragnie... Czy zatem spełniacie swoje długo odkładane marzenia? Dokonujecie ważnych zmian w swoim życiu?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paker
    ~paker
    Napisane 12 listopada 2012 - 19:00
    witam serdecznie oczywiście że tak mam dwóch wspaniałych synów 10 lat i 10 miesięcy kochaną żonę którą kocham tak jak 20ścia lat temu cudowny sport jakim jest trening siłowy i kocham życie mimo tego że ludzie są dziwni ponieważ nie lubią nie mieć problemów ale życie jest jedno i bardzo krótkie więc trzeba się nim cieszyć każdym dniem życze wszystkim tego samego i więcej optymizmu pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dromader
    ~Dromader
    Napisane 12 listopada 2012 - 20:35
    tak, to ten moment, od dwoch lat juz mam ochote walnac wszystkim i wyniesc sie w Bieszczady... Dzieciaki by sobie poradzily, firma tym bardziej by sie obyla beze mnie (nie moja) a ja bym siedzial w malym domku i robil sobie meble. Tylko zonie zal wygody. A mnie ciagnie tam....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~karel
    ~karel
    Napisane 12 listopada 2012 - 20:52
    trudno znaleźć czas, by zadać sobie pytanie: czego ja oczekuję od życia, a co dopiero na pasje i przyjemności. Ja jestem urobiony w pracy po uszy i często zadaję sobie pytanie, czy ja na pewno dobrze prowadzę swoje życie...A może to ono mnie prowadzi...?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ania
    ~Ania
    Napisane 12 listopada 2012 - 20:56
    Ciekawy temat. Czasami odnoszę wrażenie, ze mężczyźni czekają na "ten"
    wiek, bo mogą sobie pewne rzeczy odpuścić. Chyba są bardziej odpowiedzialni mając 20, 30 lat, bo muszą? jak ich nie potrzeba, to ich nie potrzeba i robią , to co chcą. Kobiety mają większe poczucie odpowiedzialności zawsze. Ale to nie zarzut, to fakty. Faceci rodzą się, by realizować siebie i już:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ferris
    ~Ferris
    Napisane 12 listopada 2012 - 20:58
    Paradoksalnie, kiedy powróciłem po 8 latach do fotografii, mam... więcej czasu. Reszta spraw zaczyna się jakoś układać w nieznanym mi do tej pory porządku. Podobno niektórzy nazywają to "wewnętrzną równowagą". Mała rzecz a cieszy. I ile mam przy tym frajdy :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zbigniew
    ~Zbigniew
    Napisane 12 listopada 2012 - 21:26
    ~Ania napisał:
    Ciekawy temat. Czasami odnoszę wrażenie, ze mężczyźni czekają na "ten"
    wiek, bo mogą sobie pewne rzeczy odpuścić. Chyba są bardziej odpowiedzialni mając 20, 30 lat, bo muszą? jak ich nie potrzeba, to ich nie potrzeba i robią , to co chcą. Kobiety mają większe poczucie odpowiedzialności zawsze. Ale to nie zarzut, to fakty. Faceci rodzą się, by realizować siebie i już:)


    Nieee, no co Ty opowiadasz, nikt nie czeka, tylko dojrzewa, zaczyna rozumieć co jest ważne a co mniej ważne. Wcześniej tylko sukcesy chłopom w głowie. Jasne, kobiety są idealne, wszystkie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dromader
    ~Dromader
    Napisane 12 listopada 2012 - 21:29
    ~Ferris napisał:
    Paradoksalnie, kiedy powróciłem po 8 latach do fotografii, mam... więcej czasu. Reszta spraw zaczyna się jakoś układać w nieznanym mi do tej pory porządku. Podobno niektórzy nazywają to "wewnętrzną równowagą". Mała rzecz a cieszy. I ile mam przy tym frajdy :)
    Bardzo inspirujące!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paker
    ~paker
    Napisane 13 listopada 2012 - 14:35
    ~Dromader napisał:
    tak, to ten moment, od dwoch lat juz mam ochote walnac wszystkim i wyniesc sie w Bieszczady... Dzieciaki by sobie poradzily, firma tym bardziej by sie obyla beze mnie (nie moja) a ja bym siedzial w malym domku i robil sobie meble. Tylko zonie zal wygody. A mnie ciagnie tam....

    i bardzo dobrze zrób to nie można ciągle tylko dawać innym szczęście trzeba taż coś z tego mieć jeżeli żona cię kocha to na pewno to zrozumie czasami potrzebna jest chwila prawdy powodzenia

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~patka
    ~patka
    Napisane 14 listopada 2012 - 13:01
    a jeśli to nie chodzi tylko o wygodę żony, ale o to że ona nie chce wyjechać na drugi koniec Polski? nie ma ochoty. jej pomysł na samorealizację nie polega na lepieniu garnków w Bieszczadach. co w takiej sytuacji? jak nie pojedzie z takim facetem - to nie kocha?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paker
    ~paker
    Napisane 15 listopada 2012 - 17:18
    ~patka napisał:
    a jeśli to nie chodzi tylko o wygodę żony, ale o to że ona nie chce wyjechać na drugi koniec Polski? nie ma ochoty. jej pomysł na samorealizację nie polega na lepieniu garnków w Bieszczadach. co w takiej sytuacji? jak nie pojedzie z takim facetem - to nie kocha?

    to znaczy że jest samolubem a na samorealizacje miała czas 20ścia lat temu bez urazy

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~brunodressler
    ~brunodressler
    Napisane 18 listopada 2012 - 10:39
    dokładnie tak, dojrzewamy do sytuacji, gdy nie boimy się określić co jest ważne , co mniej, a co zupełnie nieistotne; tylko dojrzałość i świadomość dają nam siłę na powiedzenie dość- chcę inaczej

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Karma
    ~Karma
    Napisane 27 listopada 2012 - 08:47
    Jednak dojrzałość to też umiejetność pójścia na kompromis. Jeśli kochasz swoją kobietę, czujesz się za nią odpowiedzialny, a ona nie marzy o Bieszczadach - trzeba szukać innych możliwości samorealizacji i spełnienia. Albo zdecydować, co do szczęscia jest ci bardziej potrzebne - Bieszczady czy żona.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~grenadier
    ~grenadier
    Napisane 16 grudnia 2012 - 20:12
    Z fajną elastyczną i inteligentną kobietą można połączyć i Bieszczady i lepienie garnków i samorealizacje .Fajna pasja może przerodzić się w zawód np.agroturystyka .Jest to też sprawdzian dla może nudnego związku ,i wygodnictwa Czy jest to przyjaciółka czy żona czy kochanka, kobieta zawsze powinna być przy swoim facecje nawet w chwilach przełomowych .To świadczy o jej wartości

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Piotr
    ~Piotr
    Napisane 06 grudnia 2013 - 22:19
    Początkowe 20 lat mojego życia pamiętam doskonale .......nieodpowiedzialna zabawa w dorosłych chłopców ,ucieczki z domu ,pierwsze wakacje z dziewczyną ,zawalona nauka ,wybory które zdecydowały o kolejnych latach życia. Ale te kolejne 20 lat to już próba powiązania końca z końcem ,gonitwa za sukcesem ,ważne wyzwania rodzinne ,dziecko, żona ,samochód, mieszkanie i stabilizacja przerywana małym co nieco ,urlopy i przekładanie tego co jest bardzo ważne ....marzenia na dalszy plan. Kiedyś to zrobię ,jeszcze mam czas ,może za rok a właściwie to po co...? Jednak nie tak dawno bo 2 miesiące temu ,kiedy zorientowałem się że mam na osi już 44 lata postanowiłem coś zmienić. Zaplanowałem swoje pierwsze święta które spędzę z dala od domu ale na ukochanej desce snowboardowej ,zaplanowałem na 2014 rok odkładane tatuaże ,po raz pierwszy wylecę na wakacje z dala od domu ,będę pływał windsurfingiem godzinami a w tym wszystkim pomyślę o sobie i o czasie jaki został do zrealizowania kolejnych marzeń

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mariusz
    ~Mariusz
    Napisane 06 grudnia 2013 - 22:40
    Mi życie kopa dało niedawno, ale to pozwoliło mi zająć się sobą, zaczynam robić to co lubię, o czym z dawna marzyłem. Próbuję to wdrażać, idzie powoli, ale skutecznie. Wielkie wow (dla mnie oczywiście), skoczyłem ze spadochronem, w tandemie, ale Panowie i Panie to było jak najlepszy wieczór z kobietą ;)
    Pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DTL
    ~DTL
    Napisane 07 grudnia 2013 - 07:03
    Tiaa po 40-stce firma się mnie sypie żona chce rozwodu ale odkryłem nową pasję i aż żyć się chce jestem zadowolony z resztą trzeba sobie radzić

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~hela
    ~hela
    Napisane 27 grudnia 2013 - 21:37
    A mnie chcą zastąpić młodszą w pracy i w małżeństwie. Wydawało mi się, że praca to całe moje życie, a mąż i czwórka dzieci to dodatek do szczęścia. Teraz nie mogę znaleźć sobie miejsca, bo bez męża nie widzę sensu życia. Nie mogę go wygonić pomimo tego że jest zakochany w tej drugiej i wciąż mnie oszukuje. Nie chce mi się żyć...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~vann
    ~vann
    Napisane 04 stycznia 2014 - 09:39
    Witam!
    Mam 44 i nic mi się nie chce....mam taką niechęć do wszystkiego....że nie chce mi się nie chcieć....Masakra!Jesteśmy z żoną w tym samym wieku i mimo iż inne kobitki czasami mi się podobają(wiadomo...obca to coś innego) nie miałem skoku w bok.
    Chwilowo szukam impulsu do dalszego życia i satysfakcji z tego co robię.
    Jest 2014 r.i mam nadzieję na powiew nowych pomysłów na dalsze życie....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Szklarz
    ~Szklarz
    Napisane 14 kwietnia 2014 - 13:58
    taki stan, jak piszesz vaan, to naturalne zjawisko, jakie występuje u wielu facetów w wieku 40-55 lat. Szukają sensu życia, podsumowują, pytają się siebie, co osiągnęli, czy są szczęśliwi, jak przeżyć umowną drugą połowę życia. Niektórzy zaczynają uprawiać wtedy sport i próbują pokonać samych siebie, inni są podatni na wdzięki innych kobiet ;). Jeszcze inni płodzą kolejne dziecko, które może wtym wieku znacznie dodać kopa i witalności - wszystko musisz zaczynać wtedy od początku ;)
    Przejdzie ci i na pewno czym się zainspirujesz...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1 2
Strona 1 z 2
następna
Strona 1 z 2 następna

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty