Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję
Advertisement

Forum

Dodaj temat

Związek

o co mu chodziło?

Rozpoczęte przez ~eveline, 27 paź 2015
  • ~eveline
    ~eveline
    Napisane 27 października 2015 - 23:33
    Witam wszystkich i mam nadzieję, że Panowie pomogą mi zrozumieć zachowanie pewnego mężczyzny. Mam 32 lata. Od czterech miesięcy spotykałam się z mężczyzną starszym ode mnie o ponad 20 lat. Spędzaliśmy razem długie godziny na spacerach,rozmowach, kolacjach w restauracjach, etc.. On za wszystko płacił, wręczał mi drobne upominki, wydawał się być mną całkiem zauroczony, dzwonił kiedy miałam problemy rodzinne, proponował mi kolejne spotkania. Było miedzy nami cudowne porozumienie. Dziwiło mnie tylko to, że nigdy nie próbował kontaktu fizycznego poza drobnymi dotknięciami. Raz czy dwa podkreślił, że cudownie mu się ze mną spędza czas, że jeszcze tak dobrze nie czuł się w towarzystwie żadnej kobiety, ale mówił też, że nie chce mnie uwieść. Ale z drugiej strony mówił mi komplementy i rzucał często erotyczne aluzje, oczywiście niby żartem. Zauroczyłam się w nim totalnie. Myślałam sobie, że nie robi żadnych kroków dalej, bo jest dużo starszy i boi się odrzucenia z mojej strony, więc postanowiłam go ośmielić. Zaprosiłam go do mnie na kolację. Zgodził się, przyszedł z czekoladkami, z drobnym upominkiem, z dobrym alkoholem. Siedzieliśmy do północy, fantastycznie się nam rozmawiało, on rzucał znów niby żartem erotyczne aluzje... I w końcu wyznałam, że się w nim zauroczyłam i że nie miałabym nic przeciwko takiej przyjacielskiej relacji jak dotąd, ale z elementami, nazwijmy to, bliskości... Że niczego od niego nie chcę, żadnych zobowiązań, bo oboje mamy bardzo absorbującą pracę, swoje życie, etc,. ale jeśli moglibyśmy się nieco do siebie zbliżyć, to byłoby cudownie... bo ja nie jestem na nie. Jednym słowem, zaproponowałam mu coś w rodzaju niezobowiązującego przyjacielskiego romansu... Dodam, że jestem bardzo atrakcyjna, i on często to podkreśla. A on... spanikował. Zaczął wymyślać wymówki - że nie, bo się od siebie uzależnimy psychicznie i będziemy cierpieć, że jest dla mnie za stary, że tak nie wypada z tą różnicą wieku, że nie miał pojęcia, że ja się w nim zauroczyłam, że to fatalnie, bo on myślał, że jesteśmy tylko znajomymi, etc. Kompletnie nie wiedział, jak się zachować, był autentycznie zdenerwowany... Powiedział, że nie mam na co liczyć, że to dla niego byłaby trudna sytuacja, i ze jeśli się zakochałam, to muszę sobie sama z tym poradzić, bo on mi nie pomoże. Ale jak chcę, to możemy zostać przyjaciółmi i dalej się spotykać (tu przytulił mnie i pocałował we włosy). Kiedy zapytałam go, co sobie właściwie myślał, idąc na kolację z alkoholem do mieszkania samotnej kobiety, on odparł bardzo niewinnie, że myślał, że chcę mu pokazać moje mieszkanie. Nic z tego nie rozumiem. Jest mi strasznie przykro, poczułam się odrzucona jako kobieta. Mam wrażenie, że każdy mężczyzna w tej sytuacji "skorzystałby z okazji", a on, można powiedzieć, spanikował i dosłownie uciekł mi z mieszkania. A co najlepsze, teraz dzwoni do mnie jakby nigdy nic się nie stało i chciałby się spotykać, oczywiście jako znajomi, i znów rzucał idiotyczne seksualne aluzje pod moim adresem (typu, że mam na pewno ładne piersi, czy mam łaskotki, etc.) Powinnam rzucić słuchawką, ale ja za nim tęsknię i pomimo mojego zranienia nie potrafię zerwać tego kontaktu. O co w tym wszystkim chodzi? (Dodam jeszcze, że ja jestem wolna, a on w separacji z żoną). Pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miałam to samo
    ~miałam to samo
    Napisane 31 października 2015 - 21:33
    Nie domyślasz się?? Przecież to impotent jak nic.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~eveline
    ~eveline
    Napisane 02 listopada 2015 - 12:13
    "miałam to samo" - czy Twój nick odnosi się do podobnej sytuacji? Mogłabyś napisać coś więcej? Czy też ktoś cię adorował, podrywał, etc., a potem wystraszył się nie na żarty ewentualnego seksu?

    Brałabym pod uwagę to, że jest impotentem, tylko zmyliło mnie jego późniejsze zachowanie - to, chce się dalej ze mną spotykać, jakby nigdy nic, że znów zaczyna te swoje idiotyczne aluzje, przez co sprawia wrażenie, jakby był na mnie strasznie napalony. Jest mi przykro, bo on w ogole nie bierze pod uwagę moich uczuć. Bez sensu...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sam
    ~sam
    Napisane 04 listopada 2015 - 17:36
    pomoc zrozumieć?...
    Jestem facetem ale nie rozumiem jego postępowania... Może bać się, ze nie zadowoli młodszej od siebie kobiety... albo nie jest samotny... Impotent? nie, są różne sposoby na osiągnięcie satysfakcji... to, ze mógłby "mi nie stanąć" to nie znaczy, ze nie chciałbym "być z kobieta" (chociaż są różne rodzaje impotencji)...
    Będąc w takiej sytuacji (kolacja, wino, samotna kobieta, północ) ja bym dawno "pęk"...

    Moja rada?... Szczera i brutalna rozmowa... Musi Ci się jasno i jednoznacznie określić...
    pa

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Igor
    ~Igor
    Napisane 05 listopada 2015 - 03:21
    Separacja z żoną?
    Z czyjej inicjatywy? bo, jak żony, to nie jego wybór..
    Może czeka, a czeka się przeróżnie..
    Jak sama pisałaś: "Powiedział, że nie mam na co liczyć, że to dla niego byłaby trudna sytuacja, i ze jeśli się zakochałam, to muszę sobie sama z tym poradzić, bo on mi nie pomoże. " - wiesz wszystko.. nie pomagaj mu teraz sama, skoro nie możesz liczyć na rewanż..
    W tył zwrot kobieto !

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lizmen@Poczta.onet.pl
    ~lizmen@Poczta.onet.pl
    Napisane 28 grudnia 2015 - 13:35
    Żaden normalny wolny facet nie zrobiłby czegoś takiego !!!
    Facet ewidentnie ma jakiś problem, oto kilka z nich:
    - kompleks czegoś tam
    - problemy z potencją
    - chce się tylko sprawdzić, czy jeszcze potrafi zawrócić komuś w głowie
    - lęk przed odrzuceniem
    - możliwe, że ma jakiś problem z psychiką

    w każdym razie jako facet dam ci dobrą radę - trzymaj się od niego z daleka.
    pozdrówka

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 01 października 2017 - 20:05
    Znam takiego faceta , wiek się zgadza , ma problemy i lęki przed tym ,ponieważ obiecał żonie ze będzie jej wierny .Dziwak , żyje sam czasem zachowuje się jak casanowa , jest narcyzem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1
Strona 1 z 1
Strona 1 z 1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty