Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Moja żona nie chce seksu

Rozpoczęte przez ~Marek, 14 mar 2016
  • ~Izka
    ~Izka
    Napisane 23 stycznia 2018 - 07:20
    Skoro planujesz mimo wszystko zostać z "mamusią", to sam jesteś jak "mały chłopczyk".

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paweł44
    ~paweł44
    Napisane 23 stycznia 2018 - 09:18
    Ale kobitki to w ogóle trudno zrozumieć.
    Np u mnie był ostatnio sex i to nawet z jej incjatywy,długi namiętny
    i w trzy dziurki.Ogólnie super rewelacja,a na drugi dzień znowu jakieś marudzenie,fochy itd.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Izka
    ~Izka
    Napisane 23 stycznia 2018 - 12:51
    Bardzo proste.
    To się nazywa trzymanie na smyczy ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Igorski
    ~Igorski
    Napisane 23 stycznia 2018 - 14:19
    Witam Marissa,

    zajmujesz sie zawodowo tym o czym piszesz ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Marisa
    ~Marisa
    Napisane 23 stycznia 2018 - 16:29
    Witam ;)
    Proponuję obecnym tu panom poczytać o pułapce utopionych kosztów
    " im dłużej trwa związek tym trudniej jest się nam zdecydować na rozstanie. Odejście, oznacza rezygnacje nie tylko z partnera ale także z miłości. Efekt utopionych kosztów działa. Oznacza to, że im więcej zainwestowaliśmy w związek, im więcej daliśmy z siebie, swojej miłości, zaangażowania, czułości, tym trudniej nam z niego zrezygnować. Podliczamy straty i widzimy, że źle zainwestowaliśmy nasze uczucia. Jednak poniesionych strat nie da się odrobić. Przyjrzyjmy się też tzw. psychologicznej awersji do strat. Tak boimy się strat, że jesteśmy w stanie wiele zaryzykować, aby tylko nie stracić. Godzimy więc na nie dobry związek w imię tego, by tylko nie stracić tego, co mamy. Działamy w myśl zasady "Lepszy stary i niewygodny związek niż nowy" , bo ten nowy, łączy się z niepewnością i pogodzeniem się ze stratą. Jak więc ustrzec się przed pułapką utopionych kosztów w związku? Warto zawsze, patrzeć tylko i wyłącznie w przyszłość, albowiem poniesione straty w przeszłości się nie liczą, bo nie da ich naprawić, zmienić czy wymazać. Jak mawia słynny amerykański inwestor, Warren Buffet, „jeśli poczujesz, że jesteś w dole, najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić, to… odłożyć łopatę”.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 24 stycznia 2018 - 06:11
    Niezły tekst... :-).
    Rzeczywistość często sprowadza na ziemię i do pewnego momentu facet usiłuje sobie wszystko racjonalizować i wmawiać sobie i otoczeniu różne rzeczy, coś na zasadzie: 'przecież ją bardzo kocham, z miłości jestem gotów na wiele'. Sęk w tym, że tego 'wiele' zaczyna być stanowczo 'za wiele'. Wtedy przychodzi najpierw niedowierzanie, próby zaprzeczania, potem coraz częściej nieukojony żal, boleść z powodu ranienia przez najbliższą i najukochańszą osobę, a wreszcie gniew.
    U mnie dwie pierwsze fazy trwały stosunkowo długo, teraz jestem chyba już u kresu fazy gniewu :-). Dalej jest cyniczna obojętność - coś na zasadzie: 'masz co chciałaś, teraz niczego ode mnie nie powinnaś oczekiwać, mogę Cię potraktować co najwyżej tak, jak Ty traktowałaś mnie, ale najlepiej niech cię już nie oglądam, bo niedobrze mi się robi na Twój widok'... W taką fazę wkraczam i gdyby nie dzieciaki - nastoletnie - na pewno bym tej osoby nie oglądał i nie miał w swoich kontaktach. Ze względu na dzieciaki muszę się kontaktować, ale moja pozycja i postawa jest już zupełnie inna - to nie żadna tam współzależność i błaganie o uczciwe traktowanie, tylko bezwzględna gra - dokładnie taka, jaką prowadziła ona dawniej.
    Jak to śpiewali kiedyś 2+1... 'życie jest życiem, pan przecież wie'
    Teraz pozostaje tylko walka z samym sobą, by mnie nie poniosło i by nie nadużyć narzędzia zwanego zemstą... Choć czasem zagrywka, dzięki której ona staje w tzw 'czarnej dupie', bo zabrakło mnie i nie ma już frajera biorącego dotychczas na siebie całą tę głupotę, daje cichutką satysfakcję, oj daje. Gdyby nie dzieci, pokusa byłaby ogromna, bo toto głupie jest i kompletnie nieprzewidujące.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Samotna zona mêza
    ~Samotna zona mêza
    Napisane 24 stycznia 2018 - 21:49
    Ty się jeszcze ludzisz i pytasz czy kocha...przeciez to pieprzona księzniczka,ktora pomylila męza ze slugą!!!

    Pomiata Toba,nie szanuje,szantazuje emocjonalnie, jest pusta (przepraszam za smialosc) ale szlag mnie trafia jesli tego nie widzisz.Mam kolezanke ktora doslownie okradla męza (lekarza) ,nigdy nje dazyla go uczuciem.Cwaniara -po co się męczyc w zyciu jak mozna upolowac zaradnego,bogatego...

    Nie oszukuj się , jest nas wiele dookola.mozna ulozyc sobie zycie na nowo(chyba najpierw trzeba odbudowac poczucie swojej wartosci)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Alka
    ~Alka
    Napisane 25 stycznia 2018 - 07:32
    Księżniczki, zwykle mają swoich slugusow (mąż), czasem szukają pocieszenia u księcia (kochanek).Ale umówmy sie, KAŻDY z nas tutaj myślę ze zna taki model relacji.
    Mężczyźni nie rozwodza się, robią to kobiety (przeważnie), tak więc pozostaję tym niedopieszczonym gdzieś się wypowiedzieć. Najsmutniejsze jest to, że czas ucieka, trzeba działać, albo jesteśmy i walczymy albo nie. Albo bramka nr 3 ....... ,wegetujemy na ręcznym, płacąc, nosząc siaty, reperujac, robiąc wszystko, przy czym w towarzystwie znajomych aktorzyc, opowiadajac jak seksuanie i mentalnie wszystko gra.
    Takich tez znamy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Real man
    ~Real man
    Napisane 28 stycznia 2018 - 12:59
    Tacy właśnie goście dają zj..te rady, że najlepiej tkwić w bagnie, bo im żal, że ktoś może mieć lepiej.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paweł44
    ~paweł44
    Napisane 28 stycznia 2018 - 14:27
    A u mnie to tak trochę nie typowo.
    Żona jest super dba o dom ,dzieci o mnie też czuje to i widzę. Tylko że sex raz na miesiąc i jej to wystarcza.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Real man
    ~Real man
    Napisane 28 stycznia 2018 - 14:37
    To właśnie jest bagno, bo ciężko z tego wyjść. Zanim sie człowiek zorientuje o co tu chodzi, to pół życia minie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Real man
    ~Real man
    Napisane 28 stycznia 2018 - 14:56
    I zdradzę ci chłopie wielką tajemnicę. Inne kobiety też potrafią gotować i sprzątać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~max
    ~max
    Napisane 29 stycznia 2018 - 07:38
    Czyli nasze pieniadze są dobre, ale my juz nie?:)

    Ostatnio w pracy spotkałą mnie pewna sytuacja.
    Dzwoni do mnie kolezanka, aby zgral jej cos z telefonu. Więcie co chciala abym zgral? Posty z FB i w sumie nci w nich nie ma. Autorem postów jest maz tej dziewczyny. W sumie myslalem, ze juz sa dawno po rozwodzie bo widywalem ja wiele razy z roznymi facetami.
    A mąż jak głupek przysyła jej kase z zagranicy. W koncu postawil sie, ale ona wyrafinowany babsztyl probuje go wrobic w romans z wspolna kolezanka, ktora probuje ich pogodzic.
    W kazdym razie facet przyslal jej 400 zl a ona do mnie: co on sobie mysli, ja chce 400 euro. Wybaczyl jej zdrady. Przeciez to jej wina! Jeszcze chwali sie, ze z 2 na raz lubi.
    Mysle, ze takie agentki to swietne manipulatorki.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Wojtkowiak
    ~Wojtkowiak
    Napisane 29 stycznia 2018 - 09:17
    Marisa i inni....

    Dlaczego piszecie takie banialuki? Że jakaś miłość... jakieś motyle w brzuchu... - żałosne.

    Małżeństwo to jest przede wszystkim decyzja.
    Koniec kropka. Decyzja i odpowiedzialność. Jak chcesz "miłość" to wiesz... na sianie albo w dworcowej toalecie... skoro Ci to odpowiada.

    Nie dojrzała do małżeństwa jedna kwoka z drugą a teraz dorabia ideologię.

    Decyzja... tak jak przy dzieciach. Nie powiesz chyba 5-latkowi... oj - mamusi się znudziło, albo mamusia się pomyliła... i mamusia nie chce już dzidziusia (choć i takie niestety kretynki się zdarzają).

    Tak więc przede wszystkim chodzi o decyzję i uczciwość. Takie wyrachowane babska, tkwią w tych chorych związkach dlatego, że są NIEUCZCIWE - bo gdyby uczciwe powiedziały, że nic nie czują, że mają w dupie, że mają kochanka itd - to dawno by je mąż kopnął w dupę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~cent
    ~cent
    Napisane 30 stycznia 2018 - 08:19
    Lepiej jest krytykować.
    Facet jest odpowiedzialny - są dzieci.Przecież one cierpią jak rodzice rozchodzą się. U siostry w szkole jedna uczennica zaczeła sie ciąć bo rodzice biorą rozwód.
    Facet już został oszukany i wykorzystany przez kobietę. Jego zaradność jest ok, ale on już nie. Czasami jest zdradzany.
    Najlepiej aby dalej był służącym lub odszedł i jeszcze płacił alimenty na gwiazdę (jak kotś wyżej pisał).
    To jest kwestia wyhowania i ich wzorców.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Marisa
    ~Marisa
    Napisane 30 stycznia 2018 - 18:04
    Naprawdę nie ma sensu powielać stereotypów... Tym bardziej, że spowodować szkody.

    Badania dzieci rozwiedzionych rodziców dowodzą, że to nie sam fakt rozwodu wywołuje opisane wyżej kłopoty w zachowaniu. Większość negatywnych skutków rozwodu jest rezultatem konfliktu między rodzicami, który zaczyna się jeszcze przed rozwodem i kontynuowany jest po rozwodzie (por. K. A. Clarke-Stewart, D. L. Vandell, K. McCartney, M. T. Owen, C. Booth – Effects of parental separation and divorce on very young children, Journal of Family Psychology, nr 14/2000, s. 304-326).

    Badacze jasno wskazują, że najpoważniejsze negatywne psychologiczne skutki rozwodu rodziców wynikają z faktu, że dzieci są świadkami, a często też uczestnikami konfliktu między rodzicami. Co ciekawe, dzieci z pełnych rodzin, w których panuje konflikt, przejawiają więcej problemów z zachowaniem niż dzieci z rodzin rozbitych, ale bez konfliktów.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Wojtkowiak
    ~Wojtkowiak
    Napisane 31 stycznia 2018 - 02:01
    Marisa - ale o czym Ty mówisz ... ?

    Ja tylko twierdze, że małżeństwo to decyzja - jeśli lubisz nie dotrzymywać własnej przysięgi, popularnie mówiąc - lubisz robić "z gęby cholewę" - jeśli nie szanujesz siebie sama i własnych słów... no to o czym my mówimy?

    Jest znacznie więcej publikacji niż te które Ty podałaś, traktujące, że rozwód jest (nawet dla dorosłych dzieci) najgorszym przeżyciem, jakiego doświadczyły.

    Ale żeby nie było, że czepiam się tylko durnych kwok.. myślących kroczem, bądź patrzących tylko na to, jak gruby portfel ma ewentualny jeleń. Takie samo złe zdanie mam o facetach, którzy myśląc własnym przyrodzeniem, zapominają o słowach własnej przysięgi... i własnych dzieciach.

    ... Generalnie ZDRADZAJĄCY to ludzie, którzy najpierw muszą zdradzić samych siebie, własne wartości (o ile mieli jakiekolwiek) a na końcu dopiero zdradzają partnera i własne dzieci... ludzie nieodpowiedzialni, niedojrzali, pogubieni... i słabi. Ale przede wszystkim - ludzie którzy KŁAMIĄ - a to jest najbardziej obrzydliwe w tym wszystkim.

    Bo jeszcze bym zrozumiał - ok kochanie... jestem słaba, zmieniło mi się, okłamałam (okłamałem) Cię... nigdy Cie nie kochałam... wyszłam za Ciebie z wyrachowania... - chcę teraz spróbować z kimś innym - może tam trawa bardziej zielona... - no OK... to wciąż słabe - ale uczciwsze - czyli kończymy obecny związek - rozstanie, rozwód, podział majątku - cokolwiek - i DOPIERO WÓWCZAS ... jakieś rozglądanie się za kolejnym obiektem "miłosnych uniesień" ... kolejnym samcem czy za kolejną samicą... wymarzonym partnerem do kopulacji... skoro to dla niektórych najważniejsze.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~mm
    ~mm
    Napisane 31 stycznia 2018 - 07:16
    Moja wczoraj powiedziała dosłownie, że ją interesują tylko moje pieniądze tzn. moje pieniądze są jej pieniędzmi, ale jej pieniążki to jej pieniążki. Jak chce sex'u to mam sobie poszukać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 31 stycznia 2018 - 09:02
    No to sobie daj kolego spokój z tą kobietą..., nawet wyjścia na tzw 'miasto' taniej Cię wyjdą, niż dalsze ciągnięcie czegoś takiego. Sensu wielkiego takie 'małżeństwo' nie ma. Chyba, że idziesz do tzw. 'NIEBA' i uważasz, że skoro na padole ziemskim los Cię doświadczył, to 'tam' otrzymasz stosowną nagrodę. Wybór należy do Ciebie. To już kwestia tylko wyboru i męskiej decyzji. W obecnym układzie nie masz ani osoby bliskiej, na którą mógłbyś liczyć w potrzebie, czy podzielić się radością, ani partnerki do tzw 'tańca i różańca', nie masz też perspektyw na przyszłość. Masz na karku bezwzględną pijawkę i wyrachowanego pasożyta. Brutalne to, ale niestety prawdziwe.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~mm
    ~mm
    Napisane 31 stycznia 2018 - 09:47
    Teraz to juz jest frechowna. Zrobiła sobie ze mnie sponsora dla siebie i swojej rodziny. Tak ma prostactwo.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty