Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~gość
    ~gość
    Napisane 01 lutego 2017 - 11:52
    ~Gosc napisał:
    To należy tkwić w związku tylko dlatego,ze ten ktos kocha ,mimo ze ja kocham kogos innego.Jak dac szczescie takiej osobie?Nie da sie.Mozna byc miłym,pomocnym, ale to nigdy nie bedzie prawdziwy,pełny zwiazek .Lepiej wtedy odejść ,a nie oszukiwać siebie i innych.

    Dlatego pytam czy to też nie będzie czasem budowanie własnego szczęścia na cudzym nieszczęściu?Czy bardziej przeżyje to że partner mi powie kocham kogoś innego i odchodzę, czy to że mnie zdradził? Czy będę przy każdej jego decyzji inaczej nieszczęśliwa? Dlatego proszę o odpowiedź autora wpisu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gosc
    ~Gosc
    Napisane 01 lutego 2017 - 15:54
    Najlepiej byłoby gdyby kazdy z nas zakochał sie od razi we właściwej osobie ,na zabój i raz na zawsze.Niestety zycie jest jakie jest.Z różnych powodów ludzie wiążą sie z soba i często w chwili zawarcia małżeństwa mysla,ze wszystko bedzie dobrze.
    Potem los stawia nam na drodze rozne osoby i chcemy czy nie niekiedy juz po ślubie spotykamy kogos z kim chcielibyśmy spedzic reszte zycia.Nie jest prosto wówczas z wielu powodów /dzieci,majątek,rodzina ,otoczenie,wyrzuty sumienia.../tak poprostu odejść,powiedziec,ze nie kochamy,ze chcemy ułożyć swoje zycie z kims innym.Dlatego tkwimy w tym czyms,jestesmy,zdradzamy,oszukujemy .
    Niezsleznie czy powiemy nie kocham Cie -odchodzę ,czy nie kocham bo spotkałem kogos innego tak samo bedzie bolało .Tylko pytanie jest jedno ?Mam ofiarować siebie,bo kiedy podjąłem taka a nie inna decyzje?Czy moze jednak zawalczyć o siebie i pomagać swojej rodzinie?Kszdy musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie.
    Budować szczescie na czyimś nieszczęściu ,czy byc nieszczęśliwym?
    Łatwo jest oceniać ,karać i potępiać dopóki sam nie znajdziesz sie w takiej sytuacji

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 01 lutego 2017 - 16:33
    ~Gosc napisał:
    Najlepiej byłoby gdyby kazdy z nas zakochał sie od razi we właściwej osobie ,na zabój i raz na zawsze.Niestety zycie jest jakie jest.Z różnych powodów ludzie wiążą sie z soba i często w chwili zawarcia małżeństwa mysla,ze wszystko bedzie dobrze.
    Potem los stawia nam na drodze rozne osoby i chcemy czy nie niekiedy juz po ślubie spotykamy kogos z kim chcielibyśmy spedzic reszte zycia.Nie jest prosto wówczas z wielu powodów /dzieci,majątek,rodzina ,otoczenie,wyrzuty sumienia.../tak poprostu odejść,powiedziec,ze nie kochamy,ze chcemy ułożyć swoje zycie z kims innym.Dlatego tkwimy w tym czyms,jestesmy,zdradzamy,oszukujemy .
    Niezsleznie czy powiemy nie kocham Cie -odchodzę ,czy nie kocham bo spotkałem kogos innego tak samo bedzie bolało .Tylko pytanie jest jedno ?Mam ofiarować siebie,bo kiedy podjąłem taka a nie inna decyzje?Czy moze jednak zawalczyć o siebie i pomagać swojej rodzinie?Kszdy musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie.
    Budować szczescie na czyimś nieszczęściu ,czy byc nieszczęśliwym?
    Łatwo jest oceniać ,karać i potępiać dopóki sam nie znajdziesz sie w takiej sytuacji

    Ależ ja to wiem doskonale bo przeżyłam już trochę na tym świecie, to było pytanie do osoby która podpisała się Bartass .czy poświęcić siebie by ktoś był szczęśliwy czy unieszczesliwic kogoś by samemu doznać szczęścia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość 2
    ~gość 2
    Napisane 01 lutego 2017 - 17:19
    żona, która wie, że mąż zakochał się w kimś innym,
    która widzi jak się męczy, próbując zapomnieć, a został, bo tak powinien zrobić..
    i sama nic nie robi, czeka aż mu minie.. to dopiero jest egoizm.

    Co sama bym zrobiła?

    JAKO ŻONA:
    chyba to co żona @jaro
    idź, ale zawsze bądź,kiedy będę bardzo Cię potrzebowała..

    JAKO KOCHANKA:
    nie przychodź więcej, dopóki nie uregulujesz swoich spraw,

    JAKO ON:
    wyprowadziła się z domu, nie mieszkając z żadną..

    Ale ponieważ, każda z osób myśli o sobie w pierwszej kolejności, a później dopiero o innych.. dlatego tak długo to trwa..
    Osobiście uważam, że życie jest tylko jedno, więcej się nie powtórzy. nie należy być nieszczęśliwym..

    Pytasz @gościu, co wybrać
    a czy partner, aby na pewno jet szczęśliwy czy będzie, gdy zostaniemy z nim z rozsądku? sam a nie potrafi tego ocenić, myśli, że jak mąż odejdzie, to będzie tylko gorzej, nie wierzy, że będzie kiedyś lepiej.. nie ma reguły, ale czytając wpisy @kobiety, jest nadzieja..
    wielu osobom się udaje.. szansa na cokolwiek jest dla mnie zawsze lepsza niż agonia i beznadzieja jakaś..

    życie jest takie piękne..
    Jeśli ktoś tego nie widzi, powinien natychmiast coś zmienić.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 01 lutego 2017 - 17:56
    ~gość napisał:
    żona, która wie, że mąż zakochał się w kimś innym,
    która widzi jak się męczy, próbując zapomnieć, a został, bo tak powinien zrobić..
    i sama nic nie robi, czeka aż mu minie.. to dopiero jest egoizm.

    Co sama bym zrobiła?

    JAKO ŻONA:
    chyba to co żona @jaro
    idź, ale zawsze bądź,kiedy będę bardzo Cię potrzebowała..

    JAKO KOCHANKA:
    nie przychodź więcej, dopóki nie uregulujesz swoich spraw,

    JAKO ON:
    wyprowadziła się z domu, nie mieszkając z żadną..

    Ale ponieważ, każda z osób myśli o sobie w pierwszej kolejności, a później dopiero o innych.. dlatego tak długo to trwa..
    Osobiście uważam, że życie jest tylko jedno, więcej się nie powtórzy. nie należy być nieszczęśliwym..

    Pytasz @gościu, co wybrać
    a czy partner, aby na pewno jet szczęśliwy czy będzie, gdy zostaniemy z nim z rozsądku? sam a nie potrafi tego ocenić, myśli, że jak mąż odejdzie, to będzie tylko gorzej, nie wierzy, że będzie kiedyś lepiej.. nie ma reguły, ale czytając wpisy @kobiety, jest nadzieja..
    wielu osobom się udaje.. szansa na cokolwiek jest dla mnie zawsze lepsza niż agonia i beznadzieja jakaś..

    życie jest takie piękne..
    Jeśli ktoś tego nie widzi, powinien natychmiast coś zmienić.


    To było pytanie do osoby która napisała ,że nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu, ja wiem że mogę przeżyć bez męża, bez faceta wogóle, czasem tylko żałuję że przez te wszystkie lata za mało myślałam o sobie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 01 lutego 2017 - 18:22
    Dla mnie to jest krótka piłka. Jak ktoś traktuje cię podle, to masz prawo odejść i nie patrzeć, czy unieszczęśliwiasz swoim odejściem czy nie. Jak odchodzisz, bez powodu, to coś z tobą nie tak. Te całe wielkie miłości spotykane po ślubie to zwykła wymówka dla egoistów i krętaczy. Chciał kogoś wydymać, a tu życie wydymało jego. A to pech.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość 2
    ~gość 2
    Napisane 01 lutego 2017 - 18:57
    ~Kaczus napisał:
    Gość 2,masz racje mężczyźni tak na prawde kochają tylko raz.Ja po 3 dniach wiedziałem,ze chce byc prz niej zawsze.Splot zdarzeń i jej sytuacja sprawiły,ze popsulismy i niedoprowadzilismy wszystkiego do końca.Na szczescie nigdy o sobie nie zapomnieliśmy .


    Niektórych, nigdy się nie zapomina.
    Szczęścia życzę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość 2
    ~gość 2
    Napisane 01 lutego 2017 - 19:03
    ~Gosc napisał:
    Najlepiej byłoby gdyby kazdy z nas zakochał sie od razi we właściwej osobie ,na zabój i raz na zawsze.Niestety zycie jest jakie jest.Z różnych powodów ludzie wiążą sie z soba i często w chwili zawarcia małżeństwa mysla,ze wszystko bedzie dobrze.
    Potem los stawia nam na drodze rozne osoby i chcemy czy nie niekiedy juz po ślubie spotykamy kogos z kim chcielibyśmy spedzic reszte zycia.Nie jest prosto wówczas z wielu powodów /dzieci,majątek,rodzina ,otoczenie,wyrzuty sumienia.../tak poprostu odejść,powiedziec,ze nie kochamy,ze chcemy ułożyć swoje zycie z kims innym.Dlatego tkwimy w tym czyms,jestesmy,zdradzamy,oszukujemy .
    Niezsleznie czy powiemy nie kocham Cie -odchodzę ,czy nie kocham bo spotkałem kogos innego tak samo bedzie bolało .Tylko pytanie jest jedno ?Mam ofiarować siebie,bo kiedy podjąłem taka a nie inna decyzje?Czy moze jednak zawalczyć o siebie i pomagać swojej rodzinie?Kszdy musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie.
    Budować szczescie na czyimś nieszczęściu ,czy byc nieszczęśliwym?
    Łatwo jest oceniać ,karać i potępiać dopóki sam nie znajdziesz sie w takiej sytuacji


    Nie ma takich decyzji, których nie można zmienić.
    Zmieniają się okoliczności, zmieniają decyzje.
    Należy jednak jakąś podjąć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość 2
    ~gość 2
    Napisane 01 lutego 2017 - 19:04
    ~gość napisał:
    ~gość napisał:
    żona, która wie, że mąż zakochał się w kimś innym,
    która widzi jak się męczy, próbując zapomnieć, a został, bo tak powinien zrobić..
    i sama nic nie robi, czeka aż mu minie.. to dopiero jest egoizm.

    Co sama bym zrobiła?

    JAKO ŻONA:
    chyba to co żona @jaro
    idź, ale zawsze bądź,kiedy będę bardzo Cię potrzebowała..

    JAKO KOCHANKA:
    nie przychodź więcej, dopóki nie uregulujesz swoich spraw,

    JAKO ON:
    wyprowadziła się z domu, nie mieszkając z żadną..

    Ale ponieważ, każda z osób myśli o sobie w pierwszej kolejności, a później dopiero o innych.. dlatego tak długo to trwa..
    Osobiście uważam, że życie jest tylko jedno, więcej się nie powtórzy. nie należy być nieszczęśliwym..

    Pytasz @gościu, co wybrać
    a czy partner, aby na pewno jet szczęśliwy czy będzie, gdy zostaniemy z nim z rozsądku? sam a nie potrafi tego ocenić, myśli, że jak mąż odejdzie, to będzie tylko gorzej, nie wierzy, że będzie kiedyś lepiej.. nie ma reguły, ale czytając wpisy @kobiety, jest nadzieja..
    wielu osobom się udaje.. szansa na cokolwiek jest dla mnie zawsze lepsza niż agonia i beznadzieja jakaś..

    życie jest takie piękne..
    Jeśli ktoś tego nie widzi, powinien natychmiast coś zmienić.


    To było pytanie do osoby która napisała ,że nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu, ja wiem że mogę przeżyć bez męża, bez faceta wogóle, czasem tylko żałuję że przez te wszystkie lata za mało myślałam o sobie.


    szkoda..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 01 lutego 2017 - 19:22
    napisał:
    Niektórych, nigdy się nie zapomina.

    Tylko go nakręcasz...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 01 lutego 2017 - 20:07
    ~gość napisał:
    ~gość napisał:
    ~gość napisał:
    żona, która wie, że mąż zakochał się w kimś innym,
    która widzi jak się męczy, próbując zapomnieć, a został, bo tak powinien zrobić..
    i sama nic nie robi, czeka aż mu minie.. to dopiero jest egoizm.

    Co sama bym zrobiła?

    JAKO ŻONA:
    chyba to co żona @jaro
    idź, ale zawsze bądź,kiedy będę bardzo Cię potrzebowała..

    JAKO KOCHANKA:
    nie przychodź więcej, dopóki nie uregulujesz swoich spraw,

    JAKO ON:
    wyprowadziła się z domu, nie mieszkając z żadną..

    Ale ponieważ, każda z osób myśli o sobie w pierwszej kolejności, a później dopiero o innych.. dlatego tak długo to trwa..
    Osobiście uważam, że życie jest tylko jedno, więcej się nie powtórzy. nie należy być nieszczęśliwym..

    Pytasz @gościu, co wybrać
    a czy partner, aby na pewno jet szczęśliwy czy będzie, gdy zostaniemy z nim z rozsądku? sam a nie potrafi tego ocenić, myśli, że jak mąż odejdzie, to będzie tylko gorzej, nie wierzy, że będzie kiedyś lepiej.. nie ma reguły, ale czytając wpisy @kobiety, jest nadzieja..
    wielu osobom się udaje.. szansa na cokolwiek jest dla mnie zawsze lepsza niż agonia i beznadzieja jakaś..

    życie jest takie piękne..
    Jeśli ktoś tego nie widzi, powinien natychmiast coś zmienić.


    To było pytanie do osoby która napisała ,że nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu, ja wiem że mogę przeżyć bez męża, bez faceta wogóle, czasem tylko żałuję że przez te wszystkie lata za mało myślałam o sobie.


    szkoda..

    Szkoda że pytanie nie do ciebie, czy że zapomniałam o sobie?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość 2
    ~gość 2
    Napisane 01 lutego 2017 - 20:32
    Nigdy nie należy zapominać o sobie.
    Skoro pytanie nie do mnie, to znikam..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 01 lutego 2017 - 21:07
    „Rozumiem, że można kogoś uwieść i zawieść, można się z kimś rozwieść, można kogoś porzucić, ale nie wolno go uszkadzać. Takie przestępstwa powinny być karane z całą surowością prawa. Jeżeli na paczkach ze szkłem pisze się 'Uwaga: szkło', to czemuż na paczce, w której mieści się nasze serce, nie miałoby być napisu: 'Uwaga: drugi człowiek'?”
    ~ Agnieszka Osiecka
    Podpisuję się pod tym :-)
    Bycie samotnym wymaga o wiele więcej odwagi niż tkwienie w bylejakości.
    Sama decyzja o rozwodzie, o odejściu wymaga mega odwagi. To skok w nieznane, a tego boimy się najbardziej.
    Nie żałuję decyzji o rozwodzie. Było bardzo trudno. Straciłam wiarę w siebie, w ludzi, w miłość. Wszystko jest do przejścia. Wszystko. Trzeba tylko chcieć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość 2
    ~gość 2
    Napisane 01 lutego 2017 - 21:29
    "Trzeba tylko chcieć"

    Ale napisz. czego chciałaś?
    Czego tak naprawdę chciałaś?

    Zakończyć, co podskórnie wiedziałaś, że zakończone?
    Zakończyć, to, co działo się wokół Ciebie?
    Zakończyć stan, w którym się znalazłaś?

    Czegoś chciałaś.. i dokonałaś tego..
    Czytałam Twoją historię..
    Jesteś niesamowita..droga, którą przeszłaś. powinna być poradnikiem.. co robić w takiej sytuacji.. myślę, że próbowałaś wszystkiego, ale przyszedł moment, kiedy uzmysłowiłaś sobie, że to droga donikąd.. bo nie ma drogi w przeszłość, jest tylko droga w przyszłość..

    Wielki szacunek @ kobieto

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaro
    ~Jaro
    Napisane 01 lutego 2017 - 21:40
    Wielki szacunek i..
    wzór do naśladowania, walki o siebie samą..

    Jesteś dopiero na początku schodów,
    ale weszłaś na nie..
    w piwnicy, można powiesić nawet firanki, ale to zawsze będzie piwnica..

    @Kobieto
    czekam na wiadomość, że jesteś na tarasie
    i wiem, że ją dostanę..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kaczus
    ~Kaczus
    Napisane 01 lutego 2017 - 22:00
    Walczmy o siebie ,ale nie zapominajmy o tych których zostawiamy.Wtedy jest szansa ze jakos sie ułoży .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 01 lutego 2017 - 22:34
    ~gość napisał:
    "Trzeba tylko chcieć"

    Ale napisz. czego chciałaś?
    Czego tak naprawdę chciałaś?

    Zakończyć, co podskórnie wiedziałaś, że zakończone?
    Zakończyć, to, co działo się wokół Ciebie?
    Zakończyć stan, w którym się znalazłaś?

    Czegoś chciałaś.. i dokonałaś tego..
    Czytałam Twoją historię..
    Jesteś niesamowita..droga, którą przeszłaś. powinna być poradnikiem.. co robić w takiej sytuacji.. myślę, że próbowałaś wszystkiego, ale przyszedł moment, kiedy uzmysłowiłaś sobie, że to droga donikąd.. bo nie ma drogi w przeszłość, jest tylko droga w przyszłość..

    Wielki szacunek @ kobieto

    Czego nie chciałam ....
    Nie chciałam żyć pod jednym dachem z mężem, który nie potrafił zrezygnować z kochanki. Czułam si,ę z tym okropnie. Ciągle wracał do domu, ja gotowałam , sprzątałam nasz wspólny dom. i prałam jego ubrania pachnące perfumami kochanki. Tego nie chciałam.
    Czego chciałam ? To bardzo trudne pytanie.
    Chciałam domu, rodziny, spokoju, wyłączności. Tak myślałam. Myślałam że tego chcę. Ale tak naprawdę chciałam odzyskać szacunek dla samej siebie. Dla siebie jako Kobiety oraz dla swojego ciała.
    Droga którą przeszłam to krew, pot i łzy. Dosłownie. Na jeden dobry dzień przypadało wiele przepłakanych nocy. Ale wiedziałam że nie ma odwrotu.
    Gdy sprzedawałam nasz wspólny dom - przeszłam załamanie nerwowe. Sprzedawałam dorobek naszego życia. Moje 30 lat życia. Dobrego życia
    To cena jaką zapłaciłam za odzyskany spokój.
    Dzisiaj jestem inną kobietą. Inaczej patrzę na ludzi.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 01 lutego 2017 - 22:41
    ~Jaro napisał:
    Wielki szacunek i..
    wzór do naśladowania, walki o siebie samą..

    Jesteś dopiero na początku schodów,
    ale weszłaś na nie..
    w piwnicy, można powiesić nawet firanki, ale to zawsze będzie piwnica..

    @Kobieto
    czekam na wiadomość, że jesteś na tarasie
    i wiem, że ją dostanę..

    @ Jaro
    Dobra piwnica nigdy nie jest zła.
    Przyznam że zrobiłam się bardzo wygodna i nie chce mi się dalej iść :)
    Jest mi w tym miejscu dobrze.
    Sądzę że jeszcze troszkę posiedzę w piwnicy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 01 lutego 2017 - 23:01
    Mnie zastanawia, Kobieto, dlaczego jesteś na forum takie jak to. Są lepsze fora i lepsi znajomi dla kogoś w twojej sytuacji. Że też ci to nie przeszkadza.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaśka
    ~kaśka
    Napisane 02 lutego 2017 - 00:12
    Na litość boską jacy lepsi znajomi. Dziewczyna dzieli się swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniem, bo ma czym i ma prawo wybrać z kim się tym dzieli.......

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty