Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję
Skład i postać: Maxigra Go 25 mg. Każda tabletka do rozgryzania i żucia zawiera 25 mg syldenafilu tworzącego się in situ z 35,12 mg syldenafilu cytrynianu. Substancje pomocnicze o znanym działaniu: każda tabletka zawiera 2,15 mg aspartamu (E951) i 70,4575 mg laktozy jednowodnej. Wskazania: Produkt leczniczy Maxigra Go jest wskazany do stosowania u dorosłych mężczyzn z zaburzeniami erekcji, czyli niezdolnością uzyskania lub utrzymania erekcji prącia wystarczającej do odbycia stosunku płciowego. W celu skutecznego działania produktu leczniczego Maxigra Go niezbędna jest stymulacja seksualna. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na substancję czynną lub na którąkolwiek substancję pomocniczą. Ze względu na wpływ syldenafilu na przemiany metaboliczne, w których biorą udział tlenek azotu i cykliczny guanozynomonofosforan (cGMP) nasila on hipotensyjne działanie azotanów. Przeciwwskazane jest zatem równoczesne stosowanie syldenafilu z lekami uwalniającymi tlenek azotu (takimi jak azotyn amylu) lub azotanami w jakiejkolwiek postaci. Jednoczesne stosowanie inhibitorów PDE5, w tym syldenafilu, i leków pobudzających cyklazę guanylową, takich jak riocyguat, jest przeciwwskazane, ponieważ może prowadzić do objawowego niedociśnienia tętniczego. Produktów leczniczych przeznaczonych do terapii zaburzeń erekcji, w tym syldenafilu nie należy stosować u mężczyzn, u których aktywność seksualna nie jest wskazana (np. pacjenci z ciężkimi chorobami układu sercowo-naczyniowego, takimi jak niestabilna dławica piersiowa lub ciężka niewydolność serca). Produkt leczniczy Maxigra Go jest przeciwwskazany u pacjentów, którzy utracili wzrok w jednym oku w wyniku niezwiązanej z zapaleniem tętnic przedniej niedokrwiennej neuropatii nerwu wzrokowego (ang. non-arteritic anterior ischaemic optic neuropathy, NAION) niezależnie od tego, czy miało to związek, czy nie miało związku z wcześniejszą ekspozycją na inhibitor PDE5. Nie badano bezpieczeństwa stosowania syldenafilu w następujących grupach pacjentów: pacjentów z ciężką niewydolnością wątroby, hipotonią (ciśnienie krwi < 90/50 mm Hg), po niedawno przebytym udarze lub zawale mięśnia sercowego oraz ze stwierdzonymi dziedzicznymi zmianami degeneracyjnymi siatkówki, takimi jak retinitis pigmentosa (niewielka część tych pacjentów ma genetycznie uwarunkowane nieprawidłowości fosfodiesterazy siatkówki). Stosowanie syldenafilu u tych pacjentów jest przeciwwskazane. Podmiot odpowiedzialny: Zakłady Farmaceutyczne Polpharma S.A. Dodatkowych informacji o leku udziela: Polpharma Biuro Handlowe Sp. z o.o., ul. Bobrowiecka 6, 00-728 Warszawa, tel. +48 22 364 61 00; fax. +48 22 364 61 02. www.polpharma.pl. ChPL: 10.10.2016 r.

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 02 grudnia 2016 - 17:41
    "(...)
    I niech tak zostanie.. nie szukajcie innych kobiet, matka, jet tylko jedna:)
    Wspaniała kobieta, która najczęściej woli być wspaniałą matką, niż wspaniałą partnerką..
    Jaką była naprawdę, zapytaj ojca..
    Znam wiele kobiet, matek, które padają na nos, ale jak 30-letni i +.. synek zadzwoni, że jutro wpadnie, to całą noc lepi jego ulubione pierożki..

    Drugiej takiej nie znajdziecie.
    A wiesz dlaczego, nie ma być Twoja kobieta, jak Twoja matka?
    bo, chcesz się z nią pieprzyć dzień i noc..

    I to jest problem dzisiejszych facetów, wychodzą z domów, bez umiejętności dokonywania wyborów..po prostu nie potrafią zrozumieć, że jedno wyklucza drugie..
    a chcą wszystkiego.


    @nadzieja, typowo nielogiczne kobiece myślenie, przecież żona to dla mężczyzny SYNTEZA matki i kochanki (dziwki, zdziry, którą się pieprzy dzień i noc jak napisałaś).
    Jak muszę wg Twojej logiki dokonywać wyboru - bo dwóch tych czynników naraz nie mogę wg Ciebie mieć - to biorę albo gosposię, która jest jak matka albo tylko dziwkę, do pieprzenia (dzień i noc).
    ŻONA to połączenie tych dwóch składowych. Jedno i drugie.
    Tak jak my jesteśmy providerami zasobów, bezpieczeństwa, ochrony, nasienia i waszych orgazmów (dzień i noc).

    A co do tych synalków 30+, to kogo do cholery jest to wina, że bierzecie sobie takich dupków i maminsynków, nie potrafiących sie uwolnić od pępowiny mamy?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~nadzieja
    ~nadzieja
    Napisane 02 grudnia 2016 - 18:03
    ~Ada napisał:
    Mężczyzna to taki typ przy którym rozkwitam: czuję się kobieca i piękna, bezpieczna i zadbana, i chcę dbać o niego tak samo jak on o mnie. Mężczyzna nie musi znać się na wszystkim, nawet nie musi pamiętać jaką markę butów lubię, ani pamiętać o moich urodzinach, ale zawsze stanie w mojej obronie i nie będzie się mną wyręczał w sprawach za które wziął odpowiedzialność. Nie będzie kłamał jeśli coś spieprzy ani głupio się usprawiedliwiał, tylko po prostu to naprawi. Mężczyzna nie obraża się, nie stoi godzinami przed lustrem i nie wpada w panikę, kiedy zauważy u siebie łysinkę, lub pierwsze siwe włosy. Po prostu tego nie zauważy. Prawdziwy mężczyzna w sytuacji kryzysowej rozwiązuje problem a szuka winnych by ich ukarać, lub by odsunąć od siebie podejrzenia że coś mu się nie udało. Prawdziwy mężczyzna nie musi szukać nigdzie potwierdzenia swojej męskości, ani w bójkach ani w kochankach, bo ma spokojne poczucie własnej wartości. Z prawdziwym mężczyzną można sobie usiąść na pomoście z butelką piwa w ręku , tudzież z wędką i cudownie pomilczeć. Można też popatrzeć jak rozbiera kabestan i składa go z powrotem i sprawia mu to tyle radości......i to jest męskie, bo budowy kabestanu kompletnie nie obczajam, bo jestem kobietą.


    @Ada
    nie napisałaś tylko, jak prawdziwy mężczyzna kończy związki.
    I co robi, gdy nie trafia na kobietę, która lubi cudownie pomilczeć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~nadzieja
    ~nadzieja
    Napisane 02 grudnia 2016 - 18:25
    @delta
    nie ma takich żon.
    Bierzecie kochankę, która zapowiada się na dobrą matkę i..ona albo zostaje kochanką nadal, albo staje się dobrą matką..
    Najczęściej, najpierw dobrą matką, a później znów świetną kochanką, ale już kimś innym, kiedy odchowa wszystkie dzieci, łącznie z wami..
    A dlaczego biorą kobiety maminsynków?, bo skrzętnie to ukrywają.
    Sam pisałeś..wiele tajemnic, w każdej rodzinie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ada
    ~Ada
    Napisane 02 grudnia 2016 - 18:51

    @Ada
    nie napisałaś tylko, jak prawdziwy mężczyzna kończy związki.
    I co robi, gdy nie trafia na kobietę, która lubi cudownie pomilczeć.


    @ Nadzieja chcesz to masz.
    "kochanie, przeżyliśmy ze sobą wiele lat , pięknych i trudnych. Jestem ci wdzięczny za wszystko co zrobiłaś dla naszej rodziny. Ale nie sama widzisz, że to co nas łączy to przyzwyczajenie i rutyna, często nie mamy sobie nic do powiedzenia. Nie mogę patrzeć jak popadasz w coraz większe zgorzknienie i rozgoryczenie tym związkiem, a ja nie jestem w stanie dać ci więcej niż ci dałem. Nie chcę też czuć się wyłącznie winny za ten stan rzeczy. Proszę cię, nie płacz i nie krzycz, bo twoje emocje niczego nie zmienią. Spotkałem kogoś z kim chcę spędzić resztę życia. Nie chcę ci sprawiać przykrości informacją, że podjąłem decyzję o rozwodzie, ale gorsze byłoby gdybym cię oszukiwał, że wszystko jest tak jak dawniej i że jesteś jedyną kobietą w moim życiu. Więc proszę cię, zwolnij mnie z przysięgi małżeńskiej i ułóżmy sobie życie od nowa. "
    No i oczywiście tu deklaracja o zabezpieczeniu finansowym żony i dzieci ( jeśli są małoletnie dzieci ) , jeśli jest takie potrzebne bo żona nie pracowała lub zarabiała mało. No i prawdziwy mężczyzna zakłada nowy dom po rozwodzie z żoną, a nie po deklaracji rozwodu, by nowa kobieta jego życia miała gwarancję, że stary związek jest definitywnie zakończony, a nie zawieszony. To wynika z szacunku do kobiet: żony i nowej partnerki. Bo prawdziwy mężczyzna szanuje swoje partnerki jak siebie samego.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~nadzieja
    ~nadzieja
    Napisane 02 grudnia 2016 - 19:09
    dzięki..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ada
    ~Ada
    Napisane 02 grudnia 2016 - 19:11
    ~nadzieja napisał:
    @delta
    A dlaczego biorą kobiety maminsynków?, bo skrzętnie to ukrywają.
    .

    Nie Nadzieja. Kobiety biorą "maminsynków", bo mają rozbudzony instynkt macierzyński, lub są zdeterminowane cykającym zegarem biologicznym. "Maminsynki" instynktownie to czują i wykorzystują. Kobiety w takim stanie mylą miłość do mężczyzny z chęcią posiadania dziecka i opieki nad nim " - taki słodki i taki bezradny. Zadbam o niego jak nikt inny " - to babska głupota, mylne podejście do związku. A potem rywalizacja z teściową, kto lepiej dba o synusia, a później z kochanką - ta wygrywa, która bardziej się stara. Że też baby dają się w coś takiego wkręcać !!! A truteń sobie żyje jak pączuś w maśle i podkręca rywalizację między ambitnymi kobietami. Ot i cała prawda o trutniu, który przywłaszcza sobie miano mężczyzny.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~nadzieja
    ~nadzieja
    Napisane 02 grudnia 2016 - 19:25
    Nie mogę się zgodzić.. nie wszystkie kobiety w wieku 20 lat mają rozbudzony instynkt macierzyński, nie wspomnę już o zegarze..
    Wielu facetów wie, że matka nimi dyryguje, ale nie ma siły się przeciwstawić.. i w nowej kobiecie doszukuje się ratunku i wyzwolenia.. z reguły wpadają z deszczu pod rynnę, bo rywalizacja jest ( z tym muszę się z Tobą zgodzić) ale zazwyczaj wygrywa ta pierwsza i najważniejsza, jak to określił @ delta
    Nie każda kobieta ma tego świadomość , przy nowej partnerce nareszcie mogą powiedzieć, czego nie potrafią matce, i mówią.. ale najczęściej to tylko nieudolna próba wyrwania się z pod wpływów..
    Potem sami wybierają, czyj wpływ wolą.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ada
    ~Ada
    Napisane 02 grudnia 2016 - 19:46
    Ja ci Nadzieja odpowiem na to słowami seksuologa Wiesława Sokoluka z wywiadu "Seks nie wisi w powietrzu". Ostatnie pytanie i odpowiedź z tego wywiadu utkwiło mi szczególnie w pamięci, bo pokazuje co przeszkadza nam w stworzeniu dojrzałego związku i mentalnego uwolnienia się od mamusi i tatusia.
    " – Niektórzy twierdzą, że w łóżku zawsze jest sześć osób: ja, partner, jego i moi rodzice...
    – Wtedy jest fatalnie. W języku psychoanalizy mówi się, że jeżeli córeczka ładnie uwiodła swojego tatusia, potem się z nim ślicznie rozwiodła i przeskoczyła swoją mamusię jako kobietę, to do łóżka pójdzie tylko ona, a nie jej mamusia. Jest podobnie, gdy chłopak ładnie uwiódł swoją mamusię, potem się z nią rozwiódł i przeskoczył swojego tatusia jako facet, to pójdzie do łóżka sam. Oczywiście, jednym z czynników, które decydują o wyborze partnera, jest postać rodzica płci przeciwnej. Ale to nie oznacza, że symbolicznie idziemy z nim do łóżka. Jeśli facet idzie do łóżka z mamusią, to jest impotentem. Żebyśmy byli zdolni stworzyć udany związek, musimy się emocjonalnie rozejść z własną rodziną." I to jest też coś dla ~Delta-Echo-Sierra

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 02 grudnia 2016 - 20:07
    @ Delta ... :)
    Mógłbyś napisać coś więcej o tym :
    "Jesteście cudowne ale nie umiecie trzymać się z dala od naszej męskiej, świętej czerwonej linii."
    Zgadzam się z tym, co napisałeś o szczęściu.
    Kiedyś dawno temu, @Jaro na tym forum napisał o tym. O tym, że powinnam poszukać szczęścia sama w sobie. Nie wiedziałam o czym mówi.
    Teraz wiem co to jest. Po rozwodzie, po tak długim czasie całkiem inaczej myślę i o życiu i o moim małżeństwie i o szczęściu. Długo by o tym pisać -ale tu na tym forum wylałam całe morze łez, żółci ... Ale tu też zrozumiałam wiele ważnych kwestii. Dzięki rozmowom z @ Jaro.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 03 grudnia 2016 - 00:49

    "kochanie, przeżyliśmy ze sobą wiele lat , pięknych i trudnych. Jestem ci wdzięczny za wszystko co zrobiłaś dla naszej rodziny. Ale nie sama widzisz, że to co nas łączy to przyzwyczajenie i rutyna, często nie mamy sobie nic do powiedzenia. Nie mogę patrzeć jak popadasz w coraz większe zgorzknienie i rozgoryczenie tym związkiem, a ja nie jestem w stanie dać ci więcej niż ci dałem. Nie chcę też czuć się wyłącznie winny za ten stan rzeczy. Proszę cię, nie płacz i nie krzycz, bo twoje emocje niczego nie zmienią. Spotkałem kogoś z kim chcę spędzić resztę życia. Nie chcę ci sprawiać przykrości informacją, że podjąłem decyzję o rozwodzie, ale gorsze byłoby gdybym cię oszukiwał, że wszystko jest tak jak dawniej i że jesteś jedyną kobietą w moim życiu. Więc proszę cię, zwolnij mnie z przysięgi małżeńskiej i ułóżmy sobie życie od nowa. "
    No i oczywiście tu deklaracja o zabezpieczeniu finansowym żony i dzieci ( jeśli są małoletnie dzieci ) , jeśli jest takie potrzebne bo żona nie pracowała lub zarabiała mało. No i prawdziwy mężczyzna zakłada nowy dom po rozwodzie z żoną, a nie po deklaracji rozwodu, by nowa kobieta jego życia miała gwarancję, że stary związek jest definitywnie zakończony, a nie zawieszony. To wynika z szacunku do kobiet: żony i nowej partnerki. Bo prawdziwy mężczyzna szanuje swoje partnerki jak siebie samego.


    Dziękujemy a teraz proszę o wersję dla małoletnich własnych dzieci, wypowiadanych im w oczy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ada
    ~Ada
    Napisane 03 grudnia 2016 - 08:23
    Tego już musisz szukać na forum - IDEALNY OJCIEC. Mnie interesują relacje KOBIETA-MEŻCZYZNA, a nie mężczyzna we wszystkich sytuacjach i rolach życiowych. Poza tym wszystko zależy od tego jakie były i są relacje z dziećmi przed decyzją o rozstaniu z ich matką, wieku dzieci i pomysłu jak dalej być ojcem, kiedy już nie będzie się mężem. To naprawdę trudne.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ada
    ~Ada
    Napisane 03 grudnia 2016 - 08:50
    Znałam jedną dziewczynę, która opowiadała mi, że jak rodzice się rozeszli to skończył się koszmar jej dzieciństwa. Osobno byli fajnymi ludźmi i bardzo ich kochała, ale nienawidziła ich za to, że w czasie domowych kłótni i wzajemnego dogryzania sobie brali ją na świadka, nastawiali jedno przeciwko drugiemu i twierdzili, że wszystko to co robią to dla jej dobra. Każde chciało ją przeciągnąć na swoją stronę jako sojusznika w walce przeciw drugiemu. Była niestety jedynaczką. Kiedy się rozwiedli, mogła zacząć normalnie żyć. Tworzyli bardzo toksyczny związek, a ona czuła że jest temu winna, bo to tylko co ich łączyło to była ona, więc nie raz myślała o tym, żeby uciec z domu, wtedy oni się rozejdą i będą szczęśliwi -każde osobno. Pamiętaj, rozwodzisz się z żoną, a nie z dzieckiem. Dziecko musisz zapewnić, że kochasz je, że jest dla ciebie ważne i że cały czas jesteś jego ojcem. No i musisz tego dotrzymać. Musisz dbać o dzieci a nie używać ich jako argumentów w walce z żoną. Chociaż ona zapewne będzie to robić. To klasyk przy rozwodach. Przestajesz być mężem ale nie przestajesz być ojcem. I nie próbuj podlizywać się dzieciom by spostrzegały cię jako lepszego od mamy człowieka, bo ustępując im, rozpieszczając je, zaczną spostrzegać cię jako uległego im i zaczną to wykorzystywać. Wychowasz je na roszczeniowe typy, które nauczą się wykorzystywać przymusową sytuację innych , oraz ich poczucie winy. Dziecku potrzebni są szczęśliwi rodzice a nie napięta sytuacja w domu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 03 grudnia 2016 - 10:44
    Ok, a jak się ma Twoja argumentacja do udowodnionych tez psychologów, że rozstanie rodziców jest dla dziecka absolutna traumą i koszmarem, który zostaje na całe życie i rozwala je w różny sposób w kolejnych związkach? Bo to ojciec niemal zawsze odchodzi albo musi odejść; teksty typu "zostaniesz przeciez zawsze ojcem" itp. bzdury wszystkich męzczyzn w podobnym położeniu doprowadzają mnie do szału. Czyli bul frajerze do końca zycia na (nieswoja juz) rodzinę a mamuśka może się wywiąże z zaciągniętych w sądzie zobowiazań. Za kogo ty nas uwazasz?
    Nie cierpie waszych skrajnie egoistycznych postaw. Jasne, dziecko zostaje przy matce, 99% przypadków, ty chłopie bierz szmaty i szukaj sobie miejsca do spania i ogólnie w zyciu, no ale dalej będziesz przecież ooojcem, of course!

    Wiesz jak jest np. Islamie, który powoli nas (i was) podkopuje w przypadku rozwodu? To sobie poczytaj. Coś mi sie wydaje, że w nastepnych dekadach będziemy się musieli do nich trochę dopasować..

    A twoja przypowieść o koleżance - stawiam dolary przyciwko orzechom, że to nie był toksyczny związek, lecz toksyczna żona. Takie coś wyłazi po latach gdy stajecie sie karykaturami własnych matek.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ona
    ~Ona
    Napisane 03 grudnia 2016 - 14:17
    Pomyśl o opiece naprzemiennej, to nie jest niemożliwe.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ada
    ~Ada
    Napisane 03 grudnia 2016 - 15:10
    @Delta.
    Oj biednyś ty biedny. Jak można żyć na świecie pełnym kobiet i tak ich nienawidzić ? Strasznie się męczysz chłopie. Całe zło to kobiety i wszystkiemu są winne, a najbardziej winna twoim cierpieniom jest ta która cię urodziła. ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 03 grudnia 2016 - 15:22
    ~Ona napisał:
    Pomyśl o opiece naprzemiennej, to nie jest niemożliwe.


    Chętnie, ale dzieci zamieszkają u mnie. Mama może je sobie w wyznaczonym czasie odbierać.
    Co ty na to?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 03 grudnia 2016 - 15:37
    @Ada, ja kocham, uwielbiam kobiety, poznałem ooj niejedną i jesteście cudowne gdy się wie, jak do was podchodzić, jak was ustawiać i jeśli trafi się na zbity bazalt lub granit, objechać dookoła i dalej w drogę życia. Bo seks jest boski. Tylko na psychozy i kruszenie materiału, by formować, nerwów szkoda. Świat jest jak piszesz pełen kobiet. I tak jak my w waszym mniemaniu jesteśmy tacy sami (seks najlepiej non-stop), tak wy jesteście identyczne. To ZAWSZE wychodzi.

    Czego nienawidzę to usankcjonowanie prawne związków małżeńskich lub w przyszłości także konkubinatowych, w wielu przypadkach odczłowieczających mężczyznę i ojca czego dowodem są czyste, suche statystyki.

    Nadmienie, że sytuacje tu przeze mnie opisane nie dotyczą mojego życia prywatnego (rozwody itp. bo się nie rozwodzę) lecz obrazują ogólny stan rzeczywistości damsko-męskiej. Finally nie oskarżam was kobiet bo jesteście jakie jesteście tylko godzę się z tym, jak jest (oprócz prawa, które jest absolutnie po waszej stronie) lecz piętnuję siebie i innych mężczyzn za (wcześniejszy) brak wiedzy, jak nasze uwarunkowane biologicznie i mentalnie płciowe relacje funkcjonują.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 03 grudnia 2016 - 16:51
    Delta, góru Yrkoon powinien być zadowolony.
    Jest tylko jedno małe ale, i on i ty zostaliście sami (pomimo że ty masz "rodzinę" ).
    Nie przejmuj się tak, w gruncie to jak rodzimy się sami i umieramy sami, tak i sami musimy przejść życie,żaden psycholog ani przyjaciel nie weźmie nas za rękę i nie pójdzie z nami. Właściwie jest mało ludzi na świecie którzy poświęcą swoje życie innym.
    Pisałeś że każdy powinien odnaleźć szczęście w sobie, czy ty aby na pewno je odnalazłeś.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 03 grudnia 2016 - 17:34
    @gość,

    Yrkoon był jak już to tylko góró.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 03 grudnia 2016 - 17:43
    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    @gość,

    Yrkoon był jak już to tylko góró.

    Jesteś zbyt drobiazgowy.
    Błędy czasem są wynikiem pisania telefonem, zdarza się tak jak gówno w filmie "Forest Gamp" ,czy choć dobrze napisałam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty