Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Kochanka męża

Rozpoczęte przez ~Zdradzona, 09 lut 2017
  • ~Zdradzona
    ~Zdradzona
    Napisane 09 lutego 2017 - 17:54
    Mój mąż ma kochanke. Zorientowałam się. Wiedziałam o tym, ale sądziłam że mu przejdzie fascynacja młodą kobietą. Problem w tym, że odkryłam że to wcale nie jest młoda kobieta!!! Mój mąż ma 45 lat , ja jestem jego rówieśniczką. A ona ma około 40. Tak mniej więcej wygląda. Może jakieś 35 lat. To nie jest gówniara. Czy to może być coś poważnego? Co robić? Sądziłam że z młodą siksą (taką 20parę lat) mu przejdzie, pobawi się, a potem siksa zobaczy że on się nie rozwodzi i będzie po problemie. Ale teraz mam mieszane uczucia. Co o tym sądzicie? Boję się że ta kobieta go skutecznie uwodzi.Chciałam przeczekać jego wybryk. Ale taraz mam wątpliwości czy pozostać bierną.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~???
    ~???
    Napisane 10 lutego 2017 - 18:16
    ??? Do którego momentu coś jest bez znaczenia, a od którego już poważne???
    On zdradza czy się po prostu lepiej bawi?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zdradzona
    ~Zdradzona
    Napisane 10 lutego 2017 - 19:36
    ~??? napisał:
    ??? Do którego momentu coś jest bez znaczenia, a od którego już poważne???
    On zdradza czy się po prostu lepiej bawi?


    Nie wiem. Tego właśnie nie wiem. Ale mam świadomść tego, że kobieta taka 30paroletnia to nie to samo co nawina 20latka. Wiem po sobie. Między nami nie ma różnicy. To, że to odkrylam to przypadek. Ale mimo wszystko... jednak mam tę świadomość, że dzieje się właśnie to...Więc co mam robić?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość 2
    ~gość 2
    Napisane 10 lutego 2017 - 20:09
    A dlaczego uważasz, że coś powinnaś robić?
    Dalej, nic nie rób..
    skoro nie przeszkadza Ci, że twój mąż ma romans, to jakie znaczenie ma to, ile ona ma lat..mniejsza szansa, że mu minie?
    radziłabym, porozmawiać z zainteresowanym,
    z doświadczenia jednak wiem, że nie należy facetom podsuwać rozwiązań, gdy spytasz, czy ją kochasz, możesz usłyszeć: tak..
    gdy spytasz, ja czy ona? możesz usłyszeć: ona..
    z postu wynika, że przełkniesz romans, byle się kiedyś skończył..

    obawiam się, że niejedno przełkniesz..
    nie jesteś jednostką niezależną, to inni zadecydują o Twoim losie..
    czekaj sobie, jak do tej pory..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zdradzona
    ~Zdradzona
    Napisane 10 lutego 2017 - 20:39
    ~gość napisał:
    A dlaczego uważasz, że coś powinnaś robić?
    Dalej, nic nie rób..
    skoro nie przeszkadza Ci, że twój mąż ma romans, to jakie znaczenie ma to, ile ona ma lat..mniejsza szansa, że mu minie?
    radziłabym, porozmawiać z zainteresowanym,
    z doświadczenia jednak wiem, że nie należy facetom podsuwać rozwiązań, gdy spytasz, czy ją kochasz, możesz usłyszeć: tak..
    gdy spytasz, ja czy ona? możesz usłyszeć: ona..
    z postu wynika, że przełkniesz romans, byle się kiedyś skończył..

    obawiam się, że niejedno przełkniesz..
    nie jesteś jednostką niezależną, to inni zadecydują o Twoim losie..
    czekaj sobie, jak do tej pory..



    Przekadza mi. Nie wiem, co zrobić.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zdradzona
    ~Zdradzona
    Napisane 11 lutego 2017 - 09:54
    Nie mam dowodów. Upewniłam się, bo go trochę szpiegowałam, tak wiem, jak to brzmi, ale tak to właśnie się odkrywa, a przecież do tego nie mogę się przyznać, poza tym on się i tak wszystkiego wyprze,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Bartass
    ~Bartass
    Napisane 11 lutego 2017 - 14:09
    Jeżeli Ci "przeszkadza",że mąż ma romans (co za podejście,ja za zdradę wywaliłbym na zbity pysk,i nigdy nie chciałbym więcej widzieć),to pozbieraj dowody,pokaż drugiej połowie,i...A w sumie po co chcesz Mu to pokazywać? Myślisz,że jak się opamięta teraz,to nie zdradzi Cię drugi raz,i następny? Zrobi to.Naprawdę nie rozumiem dlaczego ludzie chcą tkwić w iluzji.Twój mąż Cię zdradził,i Ty o tym wiesz.Nic już nie będzie takie samo jak było.Uświadom to sobie,obojętnie jakie kroki podejmiesz.To już się stało.Mleko się wylało.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 22 lutego 2017 - 10:24
    ..moja córka powiedziała " Wkurwiona Kobieta jest lepsza od FBI " :-) i coś w tym jest.
    Twoja decyzja, czy chcesz nadal brać udział w tym przedstawieniu pt."małżeństwo".
    Z własnego doświadczenia wiem, że "udawane" sklejanie rozbitego naczynia jest bardzo toksyczne dla Nas samych. Bo w człowieku zadra wciąż siedzi. Najlepszym rozwiązaniem to "posprzątać" w swoim życiu i żyć dalej, nie na nowo, bo to wciąż to samo życie- lecz kontynuując, w coraz to lepszym wydaniu. Pamiętaj ,że "Mamy to, na co się godzimy". Pozdrawiam Wszystkich.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość 2
    ~gość 2
    Napisane 22 lutego 2017 - 18:05
    ~Zdradzona napisał:
    Nie mam dowodów. Upewniłam się, bo go trochę szpiegowałam, tak wiem, jak to brzmi, ale tak to właśnie się odkrywa, a przecież do tego nie mogę się przyznać, poza tym on się i tak wszystkiego wyprze,


    Skoro się upewniłaś, to do czego jest Ci potrzebne jego potwierdzenie?
    Czy jak on się wszystkiego wyprze, to Twoje upewnienie przestanie być aktualne?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zdradzona
    ~Zdradzona
    Napisane 24 lutego 2017 - 11:03
    ~_zołza_ napisał:
    ..moja córka powiedziała " Wkurwiona Kobieta jest lepsza od FBI " :-) i coś w tym jest.
    Twoja decyzja, czy chcesz nadal brać udział w tym przedstawieniu pt."małżeństwo".
    Z własnego doświadczenia wiem, że "udawane" sklejanie rozbitego naczynia jest bardzo toksyczne dla Nas samych. Bo w człowieku zadra wciąż siedzi. Najlepszym rozwiązaniem to "posprzątać" w swoim życiu i żyć dalej, nie na nowo, bo to wciąż to samo życie- lecz kontynuując, w coraz to lepszym wydaniu. Pamiętaj ,że "Mamy to, na co się godzimy". Pozdrawiam Wszystkich.


    Biorę udział w przedstawieniu pt. małżeństwo już chyba od dawna, tylko od niedawna o tym wiem. I o ile -posprzątanie- wydaje się najlepszym rozwiązaniem, o tyle najtrudniejszym do przeprowadzenia, nie tylko ze względów emocjonalnych, ale także praktycznych, bo wygląda na to, że mój mąż to nonkonformista. Nie zanosi się na to, aby zamierzał się ze mną rozwodzić. Niby nic skomplikowanego wnieść pozew o rozwód, ale co dalej? Jaką podać przyczynę? Na prawdziwą nie mam dowodów. Wypalenie się małżeństwa, wygaśnięcie uczuć, strata zaufania, okłamywanie. Częściowo tak. Częściowo. Nie całkowicie.
    Romans utrzymywany w najgłębszej tajemnicy? O czym to świadczy? Szopka na całego. Nigdy nie wydawał mi się tak żałosny.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ona
    ~Ona
    Napisane 24 lutego 2017 - 11:36
    Skontaktuj się z tą drugą, może ci pomoże. ;)
    Jak usłyszy twoją wersję, to też może uznać, że twój mąż jest żałosny. ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zdradzona
    ~Zdradzona
    Napisane 24 lutego 2017 - 13:58
    ~Ona napisał:
    Skontaktuj się z tą drugą, może ci pomoże. ;)
    Jak usłyszy twoją wersję, to też może uznać, że twój mąż jest żałosny. ;)


    Uważasz, że ta kobieta może nie wiedzieć, że jest żonaty, że mój mąż kłamie w tej kwestii?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ona
    ~Ona
    Napisane 24 lutego 2017 - 20:23
    Tego nie wiem ;)
    Ale prawie żadna kobieta nie ma ochoty na bycie drugą, więc twój mąż musiał coś wymyśleć. Może jesteś ciężko chora albo nie poradzisz sobie bez niego albo jeszcze coś innego ;)
    No a poza tym rozmowa z nią na pewno ułatwi ci uzasadnienie rozwodu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 27 lutego 2017 - 08:17
    @ Zdradzona, nikt nie mówił że będzie łatwo ;-) i wcale nie jest to takie trudne do przeprowadzenia jak sądzisz. "Wielkie sprzątania" odbywają się etapami, kawałek po kawałku a nie na "hurra":-) Wszystko zależy od tego, jak Ty to sobie w głowie poukładasz, a jak już nabierze "mocy prawnej" to przyjdzie czas na realizację. Jeśli masz 100% pewność ,że to romans to i dowody można znaleźć: screeny z telefonu, bilingi, na rynku są dostępne agencje detektywistyczne - czasem warto sięgnąć po takie możliwości, by wyrzucić Kłamcę ze swojego życia. Dobrze czasem zrobić krok w tył, by potem zrobić dwa w przód. Postąpisz tak, jak będziesz chciała. Dasz radę, w końcu jesteś już dużą Dziewczynką. Pozdrawiam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 27 lutego 2017 - 08:22
    .. i Ja osobiście, nigdy nie rozmawiałabym z tą drugą. Bo i po co?! Jedyną rzeczą , którą mogłabym zrobić to powołać tę Panią w charakterze świadka, na mojej sprawie rozwodowej ( pod warunkiem,że miałabym dowody ich romansu) .
    Ale jak to mówią : ' w każdym szaleństwie jest metoda".

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 28 lutego 2017 - 09:43
    ~zołza
    Czy kobieta nie może wybaczyć, zrozumieć postępowania męża i próbować ratować swojego małżeństwa?

    Ja właśnie szukam tematów i historii, w których mąż prowadzi podwójne życie a kochanka trwa u jego boku. Zastanawia mnie, co skłania takie kochanki (w szczególności te dużo młodsze np. ona powiedzmy 25 lat a on właśnie po 40 roku życia) do trwania w "związku" z osoba w związku, do prowadzenia podwójnego życia.
    Czy te kobiety są aż takie głupie czy aż tak wyrahowane i cierpliwe, i czekają aż w końcu on się rozwiedzie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 28 lutego 2017 - 10:14
    @ gość , zrozumienie i wybaczenie dla "skoku w bok" jak najbardziej możliwe. Natomiast dla notorycznych kłamstw, jak najbardziej NIE.
    I nie widzę powodów, dla których Kobieta ma ratować małżeństwo. Małżeństwo to instytucja dwóch osób, obydwoje powinni ratować swoje wspólne życie, nie jednostka.
    Nie tracę czasu na zastanawianie się, dlaczego 20-ki+ tkwią w związkach jako kochanki i czekają. Skoro facet dokonał wyboru, więc niech On się teraz zastanawia na co czekała Jego wybranka.
    Szkoda życia na ciągłe umartwianie się..A tu przecież wiosna za progiem ;-). Pozdrawiam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość 2
    ~gość 2
    Napisane 20 grudnia 2017 - 22:04
    zdecyduj się kim jesteś on czy ona

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1
Strona 1 z 1
Strona 1 z 1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty